Tak, jak siê spodziewa³am, w koñcowych dniach stycznia
zadzwoni³ Andrzej, proponuj±c mi Walentynkowe spotkanie.
Poniewa¿ w tym roku Walentynki przypada³y w poniedzia³ek,
umówili¶my siê, ¿e przyjedzie w pi±tek.
I tak te¿ by³o, pi±tkowy pó¼ny wieczór, podje¿d¿a samochód,
wysiada Andrzej i z baga¿nika wyjmuje bukiet piêknych p±sowych
ró¿. Namiêtne poca³unki powitania, przej¶cie nie wiadomo
kiedy do sypialni i ju¿ jest przy mnie. Ju¿ jego rêce pieszcz±
mnie, a ja ju¿ robiê siê mokra. A¿ przychodzi ten moment,
kiedy ju¿ go pragnê, ju¿ chce, aby by³ we mnie. I za moment
to nastêpuje, delikatnie, ale systematycznie wchodzi we
mnie, ju¿ jest ca³y, ju¿ dobija siê do mojego wnêtrza. Narasta
szybko podniecenie, u niego te¿, po chwili czujê, jak tê¿eje,
ja dostaje pierwszych skurczów, on strzela we mnie, ja odlatuje
w pe³nym orga¼mie. Przywieramy do siebie i tak le¿ymy d³u¿sz±
chwilê, delektuj±c siê sob±.
Ale jak to u nas bywa, wstajemy, idziemy pod prysznic,
tutaj i mycie i pieszczoty. Rêce jego przesuwaj± siê po
moich plecach, ja ca³a dr¿ê, obracam siê, obejmuje moje
Piersi, Brodawki ju¿ stoj± na baczno¶æ, rêka jego zsuwa
siê w dó³, ju¿ wsuwa siê w szparkê, ju¿ jego palec dotyka
mojej £echtaczki, robi siê wyrazista, a mnie robi siê b³ogo,
po chwili wsuwa palec w gniazdko, siêgaj±c szyjki, a ja
jêczê z podniecenia. Delikatnie wysuwa siê, ale nie do koñca
i ponownie wsuwa siê, ale tym razem s± to dwa palce. Czujê
je niesamowicie mocno, zaczynam jêczeæ i wiæ siê na tych
jego palcach, a¿ znowu przychodz± skurcze, piszczê w ekstazie,
wisz±c na jego ramionach. Nie mam ju¿ si³y i opieram siê
o ¶cianê, po chwili wychodzimy, siadam na fotelu i d³u¿sz±
chwilê odpoczywam.
Zebra³am na tyle si³y, aby pój¶æ do pokoju, za³o¿y³am szlafrok,
usiad³am na kanapie, prosz±c o szklankê picia. Poszed³,
przyniós³ nam szklanki z drinkiem, wypi³am j± prawie jednym
duszkiem, zrobi³o mi siê lepiej. Usiad³, zaczêli¶my rozmawiaæ
o wszystkim i o niczym, przysz³am nareszcie do siebie po
tym "wej¶ciu smoka". Za oknem szaruga, a my siedzimy
w pokoju na kanapie, na ³awie pal±ca siê pachn±ca ¶wieca,
przed nami pal±cy siê kominek, zrobi³ siê wspania³y nastrój.
Widz±c, ¿e ju¿ mam bystry wzrok, poprosi³ mnie, abym posz³a
do szafy w garderobie
i za³o¿y³a czarne szpilki. Przez chwile patrzy³am na niego,
ale kiwn±³ g³ow±, abym to zrobi³a. Po chwili wróci³am do
pokoju w bardzo ³adnych 12-tkach. Gdy ja chodzi³am po szpilki,
on poszed³ do ma³ego pokoiku, gdzie zawsze k³adzie swoje
rzeczy i przyniós³ dosyæ du¿e pude³ko, które mi poda³. Rozwinê³am
szerok± kokardê, zdjê³am wieko, a tam trzy pude³eczka.
Za nim wziê³am pierwsze Andrzej poprosi³ mnie, abym zdjê³a
szlafrok, nie mam siê czego wstydziæ, wiêc zdjê³am, po czym
otworzy³am pierwsze pude³ko. By³ w nim dosyæ gruby i dosyæ
d³ugi ³añcuszek. Na jednym koñcu zamek do zamykania, na
drugim, jak pó¼niej zmierzy³am 2,5 cm owalny, g³adko szlifowany
bursztyn.
Gdy to zobaczy³am, skoczy³am do góry, jestem zodiakalna
Panna i jednym
z przys³uguj±cych mi kamieni jest Bursztyn. Andrzej wzi±³
go ode mnie i przepasa³ mi nim biodra, tak, ¿e na prawym
biodrze zwisa³ mi elegancko ten wisiorek. Otworzy³am drugie
pude³ko
i zaniemówi³am. By³ w niej piêkny naszyjnik, na ¶rodku du¿a
³ezka ok 1 cm z bursztynu, ³añcuszek, który mia³ tak± sam±
szeroko¶æ przy ³ezce, zwê¿aj±cy siê do ty³u do grubo¶ci
oko³o pó³ cm.
Andrzej wzi±³ go z moich r±k i zapi±³ na szyi. Spojrza³am,
wygl±da³ cudownie. W paczce by³o jeszcze ma³e pude³eczko,
otworzy³am, a tam dwa klipsy, ³ezki te¿ z bursztynu. Chcia³am
je zapiaæ na uszy, ale tu ma³e zaskoczenie, Andrzej wzi±³
je ode mnie i zapi±³ na stoj±cych na baczno¶æ Brodawkach.
Ta ca³a ceremonia dekorowania tak mnie podnieci³a, ¿e Brodawki
sta³y
i Andrzej nie mia³ najmniejszych problemów, aby je zapiaæ.
Ale dla mnie by³a to nowo¶æ, bo Brodawek nikt tak mi nie
¶ciska³, w pierwszej chwili poczu³am ból, ale kiedy Andrzej
poprosi³, abym przesz³a przed lustro, jako¶ ten ból z³agodnia³,
ale ca³y czas je czu³am.
On wie, ¿e ja praktycznie nie noszê ¿adnej bi¿uterii, je¿eli
ju¿, to srebrn±. Sta³am przed lustrem i podziwia³am siebie,
ale w tym momencie poczu³am, jak jego rêce opuszczaj± siê
z moich ramion coraz ni¿ej, a kiedy by³y na wysoko¶ci bioder,
chwyci³ je i zacz±³ odci±gaæ do ty³u.
Zrozumia³am jego intencjê, przed lustrem sta³ ma³y stolik,
opar³am o niego rêce, mocno odsuwaj±c nogi szeroko je rozstawi³am.
Po chwili poczu³am jego pa³kê, jak sadowi siê w moim gniazdku,
a za moment, jak ju¿ we mnie wchodzi. Wygiê³am siê tak,
aby móg³ jak najg³êbiej we mnie wej¶æ. Sytuacja by³a niesamowita,
oboje byli¶my przed lustrem, widzia³am jego, jak wbija siê
we mnie raz po raz, widzia³am siebie i widzia³am, jak zwisa
z mojej szyi piêkny wisiorek, jak bujaj± siê na moich piersiach
klipsy, jak z boku buja siê wisiorek od ³añcuszka biodrowego.
Przymknê³a oczy i ju¿ siê wyobra¿a³am w swojej wizytowej,
czarnej sukieneczce z tymi ozdobami. Maj±c tak przymkniêta
oczy po chwili zaczê³am jêczeæ z podniecenia, a¿ przyszed³
moment ekstazy, krzyku i spe³nienia. Andrzej obróci³ mnie
przodem do siebie, ja przywar³am do jego ust, a po chwili
poczu³am, jak s±czy mi siê nadmiar "soków namiêtno¶ci"
po udach, Ale tak tkwi³am, bo by³o mi wspaniale.
Tym nie mniej trzeba by³o co¶ z tym zrobiæ, wiêc ponownie
do ³azienki i pod prysznic. Ale ju¿ teraz szybko umyli¶my
siê, ubrali¶my siê w szlafroki, zeszli¶my do kuchni, zje¶æ
jak±¶ kolacjê. Na stole wyl±dowa³a butelka wina i tak gaworz±c
nie bardzo wiadomo kiedy minê³a pó³noc
i postanowili¶my i¶æ spaæ. .
Andrzej rozebra³ mnie z tej bi¿uterii, ja nie pyta³am, ale
sam powiedzia³, ¿e by³ w Moskwie i tam uda³o mu siê znale¼æ
taki sklep, w którym móg³ kupiæ taki komplet. Ale jakby
mimochodem stwierdzi³, ¿e to jest nie koniec, je¶li chodzi
o srebrna bi¿uteriê i ci±g dalszy nast±pi. Oczywi¶cie, jak
to Kobieta, chcia³am ju¿ wiedzieæ co, musia³am czekaæ. O
dziwo, nawet szybko usnêli¶my, ale sypialnia by³a nagrzana,
wiêc gdzie¶ nad ranem, mocno spoceni, obudzili¶my siê. Ja
posz³am do kuchni, zrobiæ herbatê, poprosi³am Andrzeja,
aby nala³ wody do wanny, to siê wyk±piemy. Mam du¿±, naro¿n±
wannê z hydromasa¿em, wiêc oboje siê z niej spokojnie mie¶cimy.
Andrzej nala³ wodê, doda³ p³ynu, by³o sporo piany, oprócz
tego na stoliku przy oknie i szafce przy drugiej ¶cianie
zapali³ dwie du¿e, pachn±ce ¶wiece.
Za oknem by³o jeszcze ciemno, wiêc w ³azience panowa³ bardzo
mi³y nastrój. Oprócz herbaty przynios³am butelkê zimnego
oryginalnego szampana i kieliszki. Gdy ju¿ byli¶my w wannie
Andrzej otworzy³, pola³ no i wzniós³ toast - za nasze dalsze
wspania³e pieszczoty. Nie podejrzewa³am w tym momencie niczego,
ale nied³ugo siê wszystko wyja¶ni³o. Najpierw siedzieli¶my
na przeciwko siebie, niby myj±c, pie¶cili¶my siê. Po paru
minutach Andrzej poprosi³, abym usiad³a ty³em do niego.
W tej pozycji móg³ siêgn±æ swobodnie do Cipki i j± pie¶ciæ,
g³ównie masuj±c palcem £echtaczkê.
Zrobi³o mi siê bardzo dobrze, zaczyna³am byæ coraz mocniej
podniecona. Poczu³am, ¿e on te¿ jest ju¿ dobrze podniecony,
wiêc kiedy poprosi³ mnie, abym obróci³a siê na kolana, specjalnie
mnie to nie zdziwi³o. Opar³am rêce o brzegi wanny, lekko
rozsuwaj±c nogi, bo ju¿ czu³am, jak jego rêka zaczyna pie¶ciæ
Cipkê. Palec jego najpierw dobr± chwilê g³aska³ £echtaczkê,
Cipka ju¿ puszcza³a soki, po chwili przesun±³ siê do gniazdka
i wszed³.
Wsuwaj±c i wysuwaj±c doprowadzi³ mnie do bardzo du¿ego ju¿
stanu podniecenia, wiedzia³ o tym, bo opar³am siê ju¿ ca³kiem
o brzeg wanny g³o¶no pojêkuj±c. Poczu³am, ¿e wysuwa go,
my¶la³am, ¿e zast±pi swoj± pa³k±, ale on przesun±³ go na
drug± dziurkê, zacz±³ delikatnie j± g³adziæ, zaczê³am ju¿
wirowaæ, bo to miejsce jest dla mnie te¿ bardzo czu³e, a
on dalej siê pie¶ci³, a¿ nacisn±³ i wsun±³. Jêknê³am g³o¶no,
kiedy przepycha³ siê przez samo wej¶cie, jeszcze bardziej
zaczê³am jêczeæ, kiedy zakrzywiaj±c go do góry, mocno mnie
¶ciska³.
Gdy ju¿ jêcza³am ca³kiem g³o¶no wysun±³ siê, wystawi³ rêkê
poza wannê i wzi±³ co¶ spod rêcznika. Ja wchodz±c do ³azienki,
przy tych zapalonych ¶wiecach nie zauwa¿y³am, ¿e obok wanny
co¶ le¿y. Spojrza³am, a on spokojnym g³osem oznajmi³ mi,
¿e przypisanym do mojego znaku drzewem jest sosna, a poniewa¿
poprzednim razem sprawdza³am pojemno¶æ Pupy ogórkiem, wiêc
mam teraz szyszkê sosnow± i obracaj±c ja w palcach pokaza³
mi l¶ni±c±, srebrn± szyszkê, po czym po chwili zacz±³ wsuwaæ
ja w Pupê. A wiêc to by³ ten ci±g dalszy "srebrnej
bi¿uterii".
W pierwszej chwili jêknê³am, bo j± tylko namoczy³ w wodzie,
ale po chwili ju¿ na dobre jêcza³am, kiedy mi j± wpycha³.
Nie wiem, jak d³ugo to trwa³o, ale w pewnym momencie czu³am
siê ju¿ ca³kiem wype³niona, czu³am, ¿e gdzie¶ g³êboko co¶
zaczyna stawiaæ opór, praktycznie w tym sam momencie poczu³am,
¿e ju¿ siê zamykam i mam ja ca³± w sobie, na zewn±trz czu³am
wystaj±cy ³añcuszek.
Andrzej przesun±³ rêkê pod brzuch, przyciskaj±c j±, jakby
chcia³ ja wyczuæ, ale po chwili wysun±³ i lekko podtrzymuj±c
swoja pa³kê zacz±³ we mnie wchodziæ. Teraz ju¿ nie tylko
jêcza³am, ale krzycza³am, kiedy we mnie wchodzi³. Doskonale
wiedzia³, ¿e czê¶æ przestrzeni brzucha jest wype³niona szyszk±.
Tym nie mnie napieraj±c coraz mocniej po pewnym czasie ju¿
by³ ca³y we mnie. No i zaczê³o siê, na szczê¶cie Cipka pu¶ci³a
soki, ale ka¿de pchniêcie czu³am, jak by mnie kto¶ przeszywa³
na wylot, za ka¿dym razem chcia³am wyskoczyæ z wanny, ale
jego rêce mocno trzyma³y mnie za biodra do momentu, kiedy
siê sprê¿y³ i wyrzuci³ z siebie wszystkie swoje soki. Ja
w tym momencie mia³am tak ob³êdne skurcze, ¿e by³am w stanie
tylko krzyczeæ.
Wysun±³ siê, ja te¿ siê osunê³am, mocno przywieraj±c do
jego ust. Woda w wannie zrobi³a siê ju¿ trochê ch³odna,
wiêc trzeba by³o wychodziæ. Popatrzy³am na niego pytaj±c
- wyjmiesz, kiwn±³ g³ow±, ja wystawi³am Pupê do góry, poci±gn±³
za ³añcuszek i o dziwo, szyszka zupe³nie bez problemów wysunê³a
siê. Wsun±³ j± pod wodê, umy³ i pokaza³. Na prawdê, by³a
to wspaniale l¶ni±ca, sosnowa szyszka. Gdzie ona siê tam
zmie¶ci³a, nie wiem, ale by³a. Wytarli¶my siê
i ponownie poszli¶my spaæ.
By³o ju¿ dobrze widno, kiedy przebudzili¶my siê i normalnie
po ludzku zachcia³o nam siê je¶æ. Poszli¶my do kuchni, ja
robi³am herbatê, Andrzej naszykowa³ kanapki. Zjedli¶my,
ale herbatê ju¿ dopijali¶my w ³ó¿ku. Dobr± chwile pole¿eli¶my
odpoczywaj±c wtuleni w siebie, a¿ usnêli¶my. Nie wiem, mo¿e
tak przedrzemali¶my godzinê, ale kiedy zaczêli¶my siê ruszaæ,
siêgaj±c, stwierdzi³am, ¿e jeszcze nie by³am przez niego
masowana, a zawsze to robi³.
Andrzej siê tylko u¶miechn±³, ale wzi±³ w rêce balsam do
cia³a i zacz±³ mnie masowaæ. Poprosi³, abym po³o¿y³a siê
na brzuchu, a on wolniutko, miejsce ko³o miejsca naciera³.
Skoñczy³ ty³, przekrêci³am siê, aby móg³ smarowaæ przód.
I znowu, miejsce, ko³o miejsca, d³u¿sza chwila smarowania
Piersi, ale co to za smarowanie, jak one po chwili ju¿ by³y
mocno podniecone, dalej brzuszek, do³ek pêpkowy no i doszed³
do wzgórka. mocno go rozsmarowywa³, to w jedn± stronê, to
w drug±, a¿ w koñcu rêka zsunê³a mu siê ni¿ej i niby zacz±³
smarowaæ Cipkê, ale jego palec mocno ju¿ dolega³ do £echtaczki.
Zrobi³a siê mocna, to ja opu¶ci³, wsuwaj±c palec w dziurkê.
Kilka razy wsun±³ i wysun±³, ja ju¿ jêcza³am, przerwa³ na
chwilê, wsun±³ dwa palce i znowu kilka pchniêæ, ja ju¿ w
odlocie. Te pieszczoty spowodowa³y, ¿e on te¿ siê podnieci³,
po chwili wysun±³ palce, przesun±³ siê i poczu³am, jak we
mnie wchodzi.
Nie jestem w stanie w ¿aden sposób opisaæ tego stanu uniesienia,
kiedy on jest we mnie, podci±gn±³ mi nogi i opar³ w swoje
ramiona i maj±c mnie tak podkurczon±, wchodzi³ we mnie
i wychodzi³. A ja za ka¿dym razem pokrzykiwa³am coraz g³o¶niej,
a¿ czuj±c, ¿e siê prê¿y do ostatnich pchniêæ wy³am w ekstazie,
odp³ywaj±c w pe³nym orga¼me.
Przez chwile do mnie dolega³, po czym wsta³, na mnie pokazuj±c,
powiedzia³, Ty le¿, po czym siêgn±³ co¶ z boku ³ó¿ka. Po
chwili ujrza³am, jak siê co¶ ¶wieci w jego rêkach. Przykl±k³
przy moich roz³o¿onych na boki nogach i pokazuj±c mi, powiedzia³,
¿e s± to pozdrowienia od Rasputina. W tym momencie ujrza³am
d³ugi, b³yszcz±cy przedmiot, który zmierza³ do mojej dziurki.
Andrzej, jednym, zdecydowanym ruchem wsun±³ go we mnie,
a¿ jêknê³am, by³am jeszcze podniecona po zbli¿eniu z nim,
wiêc to podniecenie narasta³o. Ale on chwyci³ go dwiema
rêkoma
i systematycznie zacz±³ wysuwaæ i wsuwaæ. Po kilku takich
ruchach poczu³am, ¿e robi siê ciasny,
a on patrz±c mi prosto w oczy, dalej wysuwa i wsuwa. Teraz
ju¿ czujê wyra¼nie, ¿e co¶ siê dzieje, ¿e za ka¿dym razem
on robi siê grubszy.
A¿ przyszed³ moment, kiedy znowu zaczê³am g³o¶no jêczeæ,
bo nie do¶æ, ¿e by³ g³êboko we mnie, to jeszcze rozsadza³
moja dziurkê na boki. Zrobi³ siê niesamowicie gruby, wiêc
ka¿de pchniêcie czu³am gdzie¶ bardzo g³êboko, by³ bardzo
du¿y napór na szyjkê. Wytrzyma³am jeszcze jedno, albo dwa
pchniêcia i odjecha³am w ob³êdnym orga¼mie. To by³o co¶
niesamowitego. Andrzej ostro¿nie wysun±³ go ze mnie i mi
pokaza³, jak siê go rozwija, jak siê zwija. Po prostu wschodnia
technika, ale skuteczna. Obracaj±c w prawo powiêksza³ swoja
szeroko¶æ, w lewo siê zwija³.
Niestety, zbli¿a³ siê czas i Andrzej musia³ siê zbieraæ.
Ot normalno¶æ Kochanków. ¯egnaj±c siê ze mn± poprosi³, abym
go wspomina³a za ka¿dym razem, kiedy bêdê u¿ywa³a tej "Bi¿uterii".
Zapewni³am go, ¿e na pewno tak bêdzie, bo ka¿da czê¶æ tego
zestawu ma swoja wymowê. Du¿y, namiêtny Buziak i pojecha³.
Kiedy znowu przyjedzie, nie wiem.
Przyszed³ sobotni wieczór, têskni³am za Andrzejem, postanowi³am
nacieszyæ siê otrzyman± od niego bi¿uteri±. Wyjê³am wszystko
z pude³ek i zaczê³am ogl±daæ. Zaintrygowa³a mnie przede
wszystkim l¶ni±ca srebrem wspania³a szyszka. Zaczê³am siê
jej przygl±daæ, nie ma co mówiæ, piêkna, ¶wierkowa szyszka.
Z ciekawo¶ci wziê³am linijkê i zmierzy³am - 15 cm d³ugo¶ci,
3,5 cm szeroko¶ci w koñcowej nasadzie. W stopce zamontowane
kó³eczko, do którego przyczepiony by³ 20 cm srebrny ³añcuszek.
Wziê³am do rêki "Rasputina", By³ to klasyczny
penis z g³ówk±, ale poni¿ej jakby w miejscu, w którym normalnie
koñczy siê ¿o³±d¼ zaczyna³y siê ³uski i pod³u¿ne p³aty.
Zaczê³am nim krêciæ i rzeczywi¶cie, rozszerza³ siê.
Zwinê³am go z powrotem i postanowi³am siê ubraæ. Za³o¿y³am
te same szpilki, stanê³am przed lustrem i zaczê³am ubieraæ
siê od góry, najpierw klipsy, ale tym razem ju¿ na uszach,
naszyjnik, ³añcuszek biodrowy. Popatrzy³am, wygl±da³o to
piêknie. Cipka ju¿ siê trochê podnieci³a, wiêc postanowi³am
j± zaspokoiæ, ale piêknie mieni±c± siê w ¶wietle szyszk±.
No i tutaj wysz³o szyd³o z worka, wsunê³am j±, czujê, ¿e
dochodzi ju¿ do szyjki, ale widzê, ¿e jeszcze nie wesz³a
ca³a. Próbujê mocniej, trochê pu¶ci³a, ale nie wiele. Przytrzyma³am
palcem miejsce wsuniêcia i zmierzy³am, 10 cm. No i to jest
ten mój problem ma³ej Cipki. Ka¿dy wiêkszy mê¿czyzna jest
ju¿ dla mnie du¿ym, st±d te moje odczucia podczas takich
spotkañ. Ale w tym momencie zastanowi³am siê, jak to, do
Cipki nie wchodzi, a do Pupy wesz³a. Wziê³am z ³azienki
trochê kremu, nasmarowa³am czubek szyszki i zaczê³am j±
wk³adaæ.
O dziwo, co prawda te¿ z pewnymi oporami, ale wesz³a. Prosty
wniosek, Pupê mam bardziej pojemna, ni¿ Cipkê, trzeba to
kiedy¶ wykorzystaæ. Ale jak ju¿ miê³am j± w sobie, to posz³am
na ³ó¿ko, wziê³am wcze¶niej otrzymanego "Miko³aja"
i zaczê³am siê podniecaæ. Cipka by³a ju¿ dobrze mokra, wiêc
chcia³am go wsun±æ. Nie by³o to takie proste. Ale w koñcu
wsunê³am
i po kilku ruchach dosz³am do normalnego orgazmu. Trochê
to mnie zdziwi³o, takich do¶wiadczeñ jeszcze nie mia³am,
ale zawsze musi siê zdarzyæ co¶ po raz pierwszy.
W poniedzia³ek, w³a¶nie w Walentynki mia³am wa¿n± naradê,
wiêc za³o¿y³am czarn± wizytow± sukienkê, z du¿ym dekoltem,
za³o¿y³am naszyjnik i klipsy oraz ³añcuszek na biodra i
tak wesz³am na salê. Widzia³am, ¿e moje wej¶cie zrobi³o
du¿e wra¿enie, a kole¿anki szybko zainteresowa³y siê gdzie
mo¿na kupiæ taki zestaw. Odpowiedzia³am - nigdzie, bo on
by³ robiony na indywidualne zamówienie. Doda³am, ¿e to nie
wszystko, s± do togo jeszcze dwie czê¶ci, ale maj± charakter
wy³±cznie osobisty. Mam nadziejê, ¿e d³ugo bêdê pamiêta³a
te Walentynki.
No i co. Jeszcze sakramentalne moje stwierdzenie. Opowiadanie
moje jest prawdziw± relacj± moich osobistych doznañ i prze¿yæ.
Jakakolwiek zbie¿no¶æ faktów lub sytuacji jest absolutnie
przypadkowa i niezamierzona.
14 luty 2005r -
baska@poczta.onet.pl - Ba¶ka