Jaki¶ czas temu na naszym Osiedlu powsta³a Si³ownia - Fitnes-Club.
Przez d³u¿szy okres czasu jako¶ mnie nie interesowa³, bo
prawdê powiedziawszy, specjalnie nie by³o ku temu potrzeby.
Mam 45 lat, ale, nie bêd±c zarozumia³±, na tyle nie wygl±da
z racji mojej postury. Mam 150 cm wzrostu, 84 cm w biodrach,
wa¿ê 48 kg, i jak to, co poniektórzy mówi±, p³aska jak deska.
Rzeczywi¶cie, biust mam nastolatki, pomimo, ¿e 20 lat temu
urodzi³am dziecko i wykarmi³am je piersi±, natomiast brzuszek
mam wyj±tkowo p³aski. Nie jest to zas³uga ¿adnej diety,
bo ¿yjê i od¿ywiam siê normalnie, wcale nie gardz±c s³odkim,
ale uwarunkowañ genetycznych. Taka po prostu jestem.
Przechodz±c pewnego razu jesieni± obok tego klubu, bardziej
z ciekawo¶ci, ni¿ to, co ju¿ powiedzia³am, z potrzeby, wesz³am
do niego chc±c zobaczyæ, jak to wygl±da. Od momentu wej¶cia
zainteresowa³ siê mn±, jak siê przedstawi³, instruktor Janek,
pytaj±c, co mnie interesuje. Instruktor Janek to m³ody mê¿czyzna
wzrostu ok. 185 cm, w ramionach dwa razy szerszy ni¿ ja
w biodrach. Po prostu m³ody, dobrze zbudowany mê¿czyzna,
przy którym ja wygl±da³am groteskowo.
Powiedzia³am, ¿e przysz³am popatrzeæ, jak to wygl±da. Instruktor
Janek obja¶ni³ mnie w funkcjach poszczególnych przyrz±dów,
sugeruj±c, ¿e dla poprawy ogólnej kondycji mog³abym trochê
u nich poæwiczyæ. Kondycji to mi nie brakuje, bo ca³y czas,
tam gdzie mogê chodzê na pieszo, wtedy, kiedy mogê, to je¿d¿ê
na rowerze, a latem w górach, maj±c na ramionach wcale nie
lekki plecak, przychodzê do punktu koñcowego zdecydowanie
mniej zmêczona ni¿ moi dobrze zbudowani partnerzy.
Ale pomimo to powiedzia³am, ¿e siê zastanowiê i rzeczywi¶cie,
którego¶ dnia, gdy za oknem zrobi³a siê ju¿ jesieñ i ani
na rower, ani na spacer, posz³am do tego klubu zorientowaæ
siê, co ja tam mogê robiæ. Ponownie przywita³ mnie Pan Janek
i umówili¶my siê, ¿e bêdê przychodzi³a w poniedzia³ek na
godzinê 19-t±, na pó³torej godziny æwiczeñ. Widz±c, jak
by³y poubierane panie, które æwiczy³y na sali, w najbli¿szy
poniedzia³ek ubra³am siê w strój sportowy i posz³am na æwiczenia.
By³ to niewielki klub, w którym jednocze¶nie mog³o æwiczyæ
maksimum 10 osób, spe³niaj±cy wspó³czesne standardy, bardzo
³adna, czysta toaleta i szatnia, w której by³y eleganckie
³aweczki, na których mo¿na by³o usi±¶æ, przebieraj±c siê.
Przysz³am, przebra³am siê w strój do æwiczeñ i wesz³am na
salê. Przywita³ mnie Pan Janek proponuj±c mi najpierw parê
minut na bie¿ni, a pó¼niej kilka innych æwiczeñ zmieniaj±c
przyrz±dy. Nawet mi siê te æwiczenia spodoba³y i z czasem
z przyjemno¶ci± zaczê³am na ni± chodziæ, poznaj±c przy okazji
kilka sympatycznych pañ. Mo¿na powiedzieæ, ¿e mam w swoim
charakterze dwie wady, pierwsza, to nie lubiê po¶piechu,
wtedy, kiedy ten po¶piech nie jest uzasadniony oraz ¿e czasami
szybciej co¶ powiem, ni¿ pomy¶lê. I w³a¶nie te wady pewnego
razu zmieni³y w znacz±cy sposób zakres moich æwiczeñ.
Jak zwykle po æwiczeniach wesz³am pod natrysk, aby siê
op³ukaæ i stoj±c przed szafk± spokojnie wyciera³am siê.
W tym czasie wszystkie Panie wysz³y a ja jeszcze siê guzdra³am.
W pewnym momencie do szatni zajrza³ Pan Janek ubrany tylko
w szorty, pytaj±c, czy mo¿e zacz±æ ju¿ sprz±taæ. Odpowiedzia³am,
¿e jeszcze chwilê, zaraz skoñczê siê wycieraæ. Pan Janek,
chyba nie przewiduj±c odpowiedzi zaproponowa³: "Mo¿e
pomóc?" Spojrza³am i tutaj zadzia³a³a moja druga wada,
zanim pomy¶lê, powiem, wiêc odpowiedzia³am: "A umiesz?".
Na co Pan Janek stwierdzi³: "Zobaczymy" i zanim
zd±¿y³am powiedzieæ nastêpne s³owo ju¿ jego ogromne rêce
le¿a³y na moich plecach rozcieraj±c na nich rêcznikiem resztki
wody.
Rêce te systematycznie przesuwa³y siê w dó³, a gdy by³y
na wysoko¶ci bioder nast±pi³ ruch obrotowy, rêcznik gdzie¶
odfrun±³, zosta³am obrócona przodem do niego i za moment
jego rêce obejmowa³y mnie, jak ¿elazne obrêcze. Spojrza³am
i zobaczy³am rozpalone oczy du¿ego mê¿czyzny. Zdenerwowanie
ust±pi³o ciekawo¶ci. Twarz Janka pochyli³a siê nade mn±
i za chwilê jego usta przywar³y do moich ust. Zacz±³ siê
wyj±tkowo namiêtny poca³unek, podczas którego sp³ywa³a na
mnie b³oga namiêtno¶æ. Wyczuwaj±c widocznie ten stan Janek,
jedn± rêk± trzymaj±c mnie, drug± rêk± zsun±³ szorty, sam
usiad³ na ³awce, po czym chwyciwszy mnie za biodra zacz±³
mnie. Nie chc±c spa¶æ za³o¿y³am mu rêce na ramiona, jednocze¶nie
rozsuwaj±c nogi na boki.
Nast±pi³ moment, w którym moja Cipka znalaz³a siê nad pa³k±
Janka, a on jednym ruchem próbowa³ wprowadziæ j± we mnie.
Ale tutaj zaczê³y siê problemy, bo okaza³o siê, ¿e mimo
du¿ego podniecenia, moja Cipka jest na tyle w±ska i ciasna,
¿e ma problemy, aby w ni± wej¶æ. Janek spojrza³ na mnie,
ja na niego i syknê³am - pchaj. Trzymaj±c mnie za biodra
zacz±³ systematycznie wpychaæ siê we mnie, wchodzi³, a ja
czu³am jakbym by³a rozdzierana. Wykona³ jeszcze kilka ruchów
i zorientowa³ siê, ¿e ju¿ wype³ni³ mnie w ca³o¶ci, ale ca³y
nie wszed³. Spojrza³ lekko zdziwiony a ja poprosi³am - mocniej.
No i sta³o siê, poprawi³ delikatnie rêce chwytaj±c mocniej
moje po¶ladki i ruszy³ do szturmu. Samemu pr꿱c siê dopycha³
mnie do siebie, systematycznie wbijaj±c siê we mnie. Moja
Cipka, ju¿ rozci±gniêta do granic mo¿liwo¶ci, stawia³a coraz
wiêkszy opór, a on coraz mocniej napiera³. Czu³am go ju¿
gdzie¶ pod ¿ebrami i coraz bardziej narasta³o we mnie podniecenie.
Gdy ju¿ wbi³ siê zupe³nie we mnie mia³am wra¿enie, ¿e jego
pa³ka jest we mnie gdzie¶ wewn±trz, podchodz±c a¿ pod gard³o.
Janek natomiast, trzymaj±c mnie za biodra dociska³ mnie
do siebie, a¿ przyszed³ moment wspania³ego spe³nienia potwierdzony
moim dono¶nym krzykiem.
Zaistnia³a sytuacja spowodowa³a, ¿e od nastêpnego razu
ju¿ nie spieszy³am siê pod natryskiem, a Janek chyba liczy³
wychodz±ce panie, bo gdy tylko wychodzi³a ostatnia, wchodzi³
on, doprowadzaj±c mnie do stanu odlotowego orgazmu. Po pewnym
czasie spyta³, czy nie mia³abym ochoty przenie¶æ siê z tymi
swoimi æwiczeniami na te same godziny, ale na czwartek,
tyle tylko, ¿e na innej si³owni. Nie czuj±c ¿adnego podstêpu,
zgodzi³am siê. Janek poda³ mi adres i umówionego dnia pod
ten adres pojecha³am.
Za bardzo eleganckim ogrodzeniem by³ domek jednorodzinny,
widaæ by³o, ¿e jest w niego w³o¿ona niez³a kasa. Zadzwoni³am,
zabrzêcza³ domofon i wesz³am, otworzy³y siê drzwi a na progu
powita³ mnie Janek. Przywitali¶my siê, poprosi³, abym zdjê³a
kurtkê i zeszli¶my do pomieszczenia niewielkiej si³owni.
Na ¶rodku sta³ niewielki stó³, w rogu atlas, po przeciwnej
stronie ³aweczka
z wózkiem i bie¿nia.
Ale to by³ tylko jego wybieg, bo od razu przylgn±³ do mnie
swoimi miêsistymi wargami, jego jêzyk rozsun±³ moje usta
a rêce zaczê³y rozpinaæ moje ubranie. Specjalnie siê nie
broni³am i po chwili oboje stali¶my na przeciwko siebie
ca³kiem rozebrani. Janek przesun±³ siê, usiad³ na ³aweczce,
szeroko rozsuwaj±c nogi, zrozumia³am jego intencjê, ale
siê jej bardzo ba³am, bo rozmiar jego pa³ki mnie nadal przera¿a³
Opar³am rêce o jego uda i ostro¿nie zbli¿y³am siê do tej
pa³y, najpierw j± delikatnie li¿±c, a¿ w pewnym momencie,
ostro¿nie, mocno rozwieraj±c usta, wsunê³am j± do ¶rodka.
Do tej pory Janek ani drgn±³, ale w tym momencie lekko napar³,
tak, ¿e wsunê³a mi siê po samo gard³o, Janek odczeka³, a¿
wyrównam oddech i zacz±³ mi ja to wsuwaæ, to wysuwaæ. Ja
jej mia³am pe³ne usta, a tu ledwo co sama ¿o³±d¼ wesz³a.
Tym nie mniej te pieszczoty na tyle go podnieci³y, ¿e chwyci³
mnie pod ramiona, uniós³ ku górze, a gdy moje biodra znalaz³y
siê na wysoko¶ci jego bioder poprosi³, abym rozsunê³a nogi.
Wówczas zacz±³ mnie opuszczaæ, a jego pa³ka zaczê³a wêdrowaæ
w kierunku mojej Cipki. Zarzuci³am mu rêce na szyjê, a on
w jedn± swoj± rêk± skierowa³ równo swoja pa³kê w moja Cipkê,
drug± przytrzymuj±c mnie za biodra. Wyczuwszy ten moment
zaczê³am siê osuwaæ ciê¿ko¶ci± swego cia³a, czuj±c jak nadziewam
siê na ta pa³kê. I znowu by³o to mocne rozpychanie siê,
a¿ do pe³nego wype³nienia, a dalej to ju¿ tylko ob³êd namiêtno¶ci
wychodz±cy czubkiem g³owy.
Od tej pory chodzi³am na dwa treningi, w poniedzia³ki i
w czwartki, staraj±c siê ¿adnego nie opu¶ciæ. I twierdzê,
¿e wysz³o mi to na dobre.
I jeszcze jedno standardowe ju¿ stwierdzenie. Opowiadanie
moje s± relacj± moich osobistych doznañ, i s± prawdziwe.
Jakakolwiek zbie¿no¶æ faktów lub sytuacji jest absolutnie
przypadkowa i niezamierzona.
Ba¶ka - baska@poczta.onet.pl