Kiedy dzwi zamknely sie za Jackiem i Kasia Tadeusz spojrzal
na krecaca sie po kuchni Hanie. W pewnym momencie chwycil
ja za reke i przyciagnal do siebie.
- Hej, przewrocisz mnie - rozesmiala sie
- A moze przewrocic sie na ciebie? - zapytal, filuternie
mruzac oczy
- Moze? - usiadla mu na kolanach - O, jaki twardy !
- Ja jestem zawsze gotowy - pocalowal ja w odslonieta szyje
Przedluzajac pocalunek na ramiona i piersi jednoczesnie
rozpinal koszulke. Podniosla glowe do gory mruczac cichutko.
Wsunal jej reke miedzy uda i zaczal piescic jej slodki guziczek.
Oddychala coraz szybciej. Zsuneli sie na podloge. Zaczal
calowac jej piersi, czujac jak wzmaga sie jej podniecenie.
Brodawki twardnialy od jego pieszczot. Lizac jezykiem jej
skore zsuwal sie ku dolowi. Natrafil na kepke wlosow i wlozyl
caly jezyk pomiedzy nabrzmiale wargi. Rytmicznie poruszal
jezykiem, nosem staral sie draznic jej guziczek, sterczacy
teraz bardzo mocno. Jeknela i wyprezyla biodra, obejmujac
go nogami.
- Daj mi go - westchnela.
Nie odrywajac ust od jej szparki odwrocl sie tak by jego
flet znalazl sie nad jej twarza. Lapczywie zsunela mu spodenki
i chwycila dlonmi nabrzmialy i sterczacy flet Tadeusza.
Gladzila go chwile dlonia odslaniajac zoladz. Masujac go
powoli dłonmi, jezykiem przesuwala po jego koncu. Tadeusz
jeknal i nie przestajac piescic jej szparki siegnal dlonia
do swego fleta. Odsunal jej dlonie i wepchnal go gleboko
w jej usta. Hania oparla dlonie na jego posladkach jednoczeenie
rytmicznie przesuwajac usta. Ssala go pomagajac sobie jezykiem.
Tadusz lizal jej guziczek. Palcami piescil ja od srodka.
Mocno pracowal biodrami.wsuwajac i wysuwajac naprzemian
fleta z jej ust. W pewnym momencie jeknela i wyprezyla sie
przezywajac orgazm. Rozluznila nogi.
- Nie przestawaj - szepnal.
Odwrocil sie, posadzie ja przy szafce na podlodze. Stanal
nad nia. Ujal jej glowe w dlonie wykonujac coraz szybsze
i glebsze ruchy. Dochodzil. Nagle trysnal do jej ust goraca
sperma. Drzal na calym ciele. Pescila jego fleta jezykiem,
dlonmi. Calowala jego jajka.
- Dobra jestes - powiedzial po chwili.
- Ty tez - rozesmiala sie.
W tym momencie rozlegl sie dzwonek do drzwi. Szybko poprawili
odziez. Za drzwiami stala pani Irena - sasiadka z tej samej
ulicy.
- Dzien dobry, Tadziu - usmiechnela sie zalotnie.
- Dzien dobry, wejdz prosze - otworzyl szerzej drzwi.
- Nie, dziekuje. Mam taka sprawe. Jankowi zepsul sie komputer.
Twoj Janek sie na tym zna. Popros go zeby wpadl wieczorem,
ale najpierw nich zadzwoni, dobrze
- Dobrze, powiem mu jak wroci ze szkoly - 'wiem co ci chodzi
po glowie, ty glupia babo' pomyslal.
- No to pa, - i odwrocila sie na piecie.
Zamknal drzwi.
- Kto to byl - Hania dopinala sukienke wychodzac z kuchni.
- Ta glupia Irena, znowu chce wyrolowac swojego meza - przygarnal
ja nagle do siebie i oparl plecami i drzwi.
- Jeszcze ? - zapytala, siegajac dlonia w jego spodenki.
- Tak - wyszeptal jej do ucha.
Siegnal dlonia pod sukienke ale majteczek nie znalazl. Wyjela
jego fujarke sterczaca i gotowa do dzialania. Zarzucila
mu nogi na biodra i odchyliłl sie do tylu. Wsunal jej fujarke
naglym ruchem bioder. Steknela. Mocnymi ruchami bioder,
gwaltownie i szybko doprowadzal ja do szczytu. Oparta plecami
o drzwi jeczala coraz glosniej. Przyspieszal i uginajac
kolana wsuwal i wysuwal fleta z jej szparki. Pomagala mu
biodrami.patrzac jednoczesnie wyzywajaco w oczy. Tadeusz
mial oczy zacisniete. Przyspieszal ruchy by po chwili trysnac
jej goroacym sokiem. W tym momencie ogarnal ja dreszcz rozkoszy.
Stali tak dluzsza chwile, dyszac gleboko, spoceni i szczesliwi.