-

 
   
Uwaga. Strona w trakcie aktualizacji. Nowa wersja serwisu: tutaj.

Przepraszamy za klopoty.


Zawsze dba³am o swoj± sprawno¶æ fizyczn±, ale bêd±c niewielkiego wzrostu nie pcha³am siê do ¿adnych gier zespo³owych. Natomiast du¿o czasu spêdzam na rowerze i w basenie. I tak mi to zosta³o. Tym bardziej teraz, bêd±c ju¿ kobiet± "po czterdziestce", przy wielogodzinnej pracy za biurkiem problem rekreacji nabra³ pewnego wymiaru rytualnego.

Wtorek i czwartek o godzinie 18-tej lub 19-tej, w zale¿no¶ci, jak wcze¶nie uda mi siê wyj¶æ z pracy, idê do centrum rekreacji, 18-ta - 18 45 gimnastyka lub si³ownia, dajê sobie w ko¶æ, ile siê da, nastêpnie 15 minut odpoczynku i godzina w wodzie. Dobrze p³ywam, by³y z tym ró¿ne numery, ale to mo¿e innym razem, wiêc trochê p³ywania, trochê zabawy na zje¿d¿alni, jacuzzi, natryskach p³askich lub w beczkach. W ¶rodê natomiast s± tortury u mojej znajomej kosmetyczki - masa¿ystki, tej samej, która za³atwi³a mi "Lekcji seksu". To ona dba o moje kosmetyki, balsamy i te wszystkie inne przyleg³o¶ci, natomiast jej doros³a ju¿ córka wyzywa siê na mnie w postaci ró¿nych masa¿y.
Je¿eli tylko mam woln± sobotê, je¿d¿ê na rowerze i to bez wzglêdu na porê roku. Tutaj pewien numer. Kiedy¶ za³o¿y³am sobie, ¿e bêdê je¼dzi³a 15 km w jedn± stronê, ale kilka razy zd±¿y³o siê, ¿e na skutek z³ej pogody zawróci³am z trasy. Obrazi³am siê sama na siebie, ¿e tak ³atwo siê podda³am, wiêc wymy¶li³am przymus. Jadê na rowerze do dworca kolejowego, wsiadam
w poci±g z rowerem, jadê do wyznaczonej stacji, jest to ok. 40 km od domu, wysiadam i chc±c nie chc±c wracam. Teraz ju¿ nie mam wyboru, muszê do domu dojechaæ, bez wzglêdu na pogodê, a nie raz da³a mi ona do wiwatu.
Nie jestem a¿ tak dobra, aby ca³± trasê przebyæ bez odpoczynku, mniej wiêcej w po³owie trasy jest zajazd, do którego podje¿d¿am, aby zrobiæ sobie krótk± przerwê na odpoczynek i co¶ zje¶æ. Jest to nowy, bardzo elegancki zajazd, z prawej strony od wej¶cia jest restauracyjna sala konsumpcyjna, za ni± po tej samej stronie jest sala kawiarniana, natomiast po lewej stronie, jakby za kuchni± jest niewielka salka klubowa wyposa¿ona w bilard. Na I piêtrze jest sze¶æ pokoi dwuosobowych, gdzie mo¿na odpocz±æ lub przespaæ siê, natomiast jest jeszcze II piêtro - poddasze, gdzie s± cztery pokoje s³u¿bowe.
Poniewa¿ jestem tam ju¿ sta³ym go¶ciem, zaprzyja¼ni³am siê z personelem. Poskutkowa³o to tym, ¿e mogê, teoretycznie bezp³atnie, otrzymaæ klucz do pokoju s³u¿bowego, gdzie idê, rozbieram siê ze stroju turystycznego, biorê natrysk i dopiero po tym schodzê na dó³, najczê¶ciej do tego pokoju klubowego, gdzie co¶ tam konsumujê, co¶ pijê i trochê odpoczywam.
Tak równie¿ by³o tym razem. Zima nabra³a ³agodnego charakteru, wiêc ubra³am siê odpowiednio i w trasê. Najczê¶ciej ubieram siê w dobr± bawe³nian± podkoszulkê, na to mam taki dosyæ wygodny sweterek typu golf, grube rajtuzy, na to getry, skarpetki i adidasy. Do tego pogrubiony dres, aby mnie nie przewia³o, mam z Alpinusa bardzo fajn± kurtkê z kapturem, no
i oczywi¶cie czapka typu poñczocha. Do tego kupiony kiedy¶ w Niemczech niewielki plecaczek
z koziej skóry, naprawdê nieprzemakalny, bo zawsze mam ze sob± bieliznê na zmianê, podkoszulkê, niewielk± kosmetyczkê i niewielki rêczniczek. Oczywi¶cie, na kurtce, rowerze
i plecaczku znajdujê siê znaki odblaskowe, aby kto¶ mnie nie rozjecha³.
Po przejechaniu odpowiedniego odcinka zjecha³am do zajazdu, przywita³am siê z Basi±, w³a¶cicielka zajazdu, dosta³am klucz i posz³am siê od¶wie¿yæ do pokoju. W pokoju s³u¿bowym, tym, od którego otrzymuje klucz jest du¿e podwójne ³ó¿ko, a nie ma³e wersalki. Nigdy na ten temat z Basi± nie rozmawia³am, ale tak ju¿ siê utar³o, ¿e zawsze dostajê ten pokój "z ma³¿eñskim ³o¿em". Rozebra³am siê, wziê³am prysznic, za³o¿y³am ¶wie¿± bieliznê, podkoszulkê, rajtuzy, skarpetki na nogi i adidasy, na górê za³o¿y³am ten swój golfik, jest on dosyæ d³ugi, zakrywa mi Pupê i tak ubrana zesz³am na dó³.
Basia zaproponowa³o mi gor±cy ¿urek z kie³bask±, bu³kê i herbatê, zgodzi³am siê i posz³am usi±¶æ w tym pokoiku klubowym z bilardem. Przy stole bilardowym sta³o dwóch mê¿czyzn,
w k±cie pod jedn± ¶cian± siedzia³ trzeci, ja usiad³am pod drug± ¶cian±. Nie by³ on zbyt mocno o¶wietlony, ma³e kinkiety na ¶cianach, du¿e ¶wiat³o nad sto³em, wiêc w momencie mojego wej¶cia dobrze zauwa¿yli tylko moj± sylwetkê, szczególnie, ¿e by³am w³a¶nie tak ubrana. Wchodz±c, powiedzia³am "Dzieñ Dobry" i zauwa¿y³am, ¿e jeden z graj±cych d³ugo odprowadza³ mnie wzrokiem.
Po chwili przysz³a Basia, przynios³a mi jedzenie, zauwa¿y³a, ¿e mam mocno czerwon± twarz, stwierdzi³am, ¿e ca³y czas jecha³am pod wiatr i posz³a. Jedz±c, k±tem oka przyjrza³am siê "go¶ciom" przy stole bilardowym i temu siedz±cemu pod ¶cian±. Byli to m³odzi, dobrze zbudowani mê¿czy¼ni.
Tutaj jakby drugie wprowadzenie do tematu. Zawsze by³am kobiet± o pewnym pobudzonym, podwy¿szonym poziomie temperamentu, szczególnie, je¶li chodzi o seks. Tak te¿ by³o i tym razem. Jakie¶ bardziej intensywne pieszczoty mia³am na Nowy Rok i od tego momentu mija³o ju¿ prawie dwa miesi±ce. Owszem, by³y po drodze "Walentynki", ale to klasyczna "po¶cielówa", natomiast mnie zaczyna³a ju¿ "swêdzieæ Cipka" na co¶ mocniejszego. Kiedy¶
w biurze przysz³a do mnie pracownica, prosz±c, abym j± zwolni³a, bo jej m±¿ ma wolny dzieñ a ona ma dobre dni i "chce jej siê do ch³opa". Dosta³a w prezencie jeszcze jeden dzieñ wolny, bo przysz³a i szczerze powiedzia³a, o co jej chodzi, a nie kombinowa³a z innymi "Bajkami".
Tak, ¿e siedzia³am, patrzy³am na tych ch³opaków, ale spokojnie jad³am, nie wykonuj±c ¿adnych ruchów. W pewnym momencie, ten, co siedzia³ pod ¶cian± wyszed³, wróci³ za moment, przynosz±c dwie szklaneczki po czym zapyta³, czy mo¿e siê przysi±¶æ i poczêstowaæ mnie drinkiem. Nie odmówi³am, przysiad³ siê, przyjrza³am mu siê, m³oda, sympatyczna twarz.
Zaczêli¶my rozmowê, okaza³o siê, ¿e s± studentami ju¿ pi±tego roku Akademii Wychowania Fizycznego w Gdañsku i wracaj± z gór z obozu studenckiego. Zatrzymali siê, aby trochê odpocz±æ przed dalsz± drog±. Ja wyja¶ni³am, ¿e jestem na takiej czy innej przeja¿d¿ce rowerowej, ¿e te¿ chwilê odpoczywam i za parê minut jadê dalej. Rozmowa toczy³a siê jako¶ lekko i Karol, bo tak mia³ na imiê ten m³ody cz³owiek, zaproponowa³ mi, aby¶my razem rozegrali nastêpn± partiê w bilard, kiedy skoñcz± jego koledzy.
No i tu sprawdzi³a siê powiedzenie, ¿e los jest w stanie sprawiæ nam niesamowite niespodzianki. Z drugiej strony znowu wysz³a moja wada, ¿e czasami szybciej co¶ powiem, ni¿ pomy¶lê, bo gdybym siê zastanowi³a, niczego takiego bym nie powiedzia³a.
A tak stwierdzi³am, ¿e "Nie interesuje mnie gra w bilard takim kijem, takimi kulkami" Spojrza³ i pyta " A jakimi", na co ja odpowiedzia³am "Takimi", k³ad±c mu praw± rêkê na rozporku Spojrza³, oczy zrobi³y mu siê jak talerze, a ja ci±gnê dalej: "no co drefisz, czy idziemy pograæ na górê". Zaiskrzy³ i po chwili wydoby³ z siebie "idziemy". Koledzy zdziwili siê, widz±c, ¿e wychodzi ze m±, ale grali dalej.
Mo¿na powiedzieæ, schody zaczê³y siê dopiero na górze. Uchodz±c na górê sz³am pierwsza, wiêc on mia³ przed swoimi oczyma moj± Pupê. Nie mam siê czego wstydziæ, jest zgrabna, szczególnie w samych rajtuzach, weszli¶my do pokoju, tam by³o ju¿ zdecydowanie ja¶niej, obróci³am siê i stanê³am na przeciwko niego. I widzê, ¿e ponownie oczy staj± mu w s³up. Zacz±³ "Przecie¿ Ty nie jeste¶" i nie skoñczy³, bo mu przerwa³am stwierdzeniem: "co, boisz siê, ¿e nie dasz rady dojrza³ej Kobiecie". Próbowa³ jeszcze co¶ powiedzieæ, ale by³am ju¿ tak blisko,
i zaczêli¶my siê ca³owaæ.
Od razu zaczê³am buszowaæ w tym jego dziobku i po chwili poczu³am, jak jego rêce zaczynaj± przesuwaæ siê w kierunku moich bioder. Pomy¶la³am, no zaskoczy³, przesunê³am swoje rêce z jego bioder w kierunku rozporka i zaczê³am odpinaæ pasek od d¿insów, rozpiê³am, odpiê³am guzik, zsunê³am zamek i wsunê³am rêkê. W majteczkach ju¿ sta³a na baczno¶æ wyprê¿ona pa³ka.
Wsunê³am rêkê do ¶rodka, sykn±³, ale pozwoli³ siê masowaæ. Czuj±c, ¿e jest ju¿ pe³ny, pu¶ci³am, bo mówi±c, rozbieraj siê, po czym sama zaczê³am zsuwaæ getry i rajtuzy. Po mimo, ¿e by³y obcis³e i tak by³am szybsza ni¿ on i po chwili ju¿ wsunê³am siê z nim do ³ó¿ka.
Ja by³am ju¿ bardzo mocno podniecona, jeszcze raz kontrolnie sprawdzi³am stan jego pa³ki po czym zaproponowa³am; "wejd¼ i do koñca". Ten b³ysk w oku potwierdzi³ akceptacjê i po chwili mia³am go ju¿ przed sob±. Delikatnie rozsunê³am nogi, on lekko pomóg³ sobie rêk± i poczu³am, jak wchodzi we mnie. Poniewa¿ by³am stêskniona takich pieszczot moja Cipka ju¿ by³a mokra, ale mocno obkurczona, wiêc jego wej¶cie czu³am wyj±tkowo dobrze.
Opar³ siê d³oñmi obok ³ó¿ka, a bêd±c dobrze zbudowanym mê¿czyzn± mia³ odpowiednio du¿o si³y i ka¿de jego pchniêcie poczu³am niesamowicie mocno. Zaczê³a siê ta muzyka obijanych
o siebie ud, a ka¿de jego pchniêcie czu³am, jakby jaki¶ bagnet siê we mnie wdziera³. Niestety, nie trwa³o to zbyt d³ugo, poczu³am, ¿e dochodzi, spojrza³ na mnie, ja kiwnê³am g³ow± i osi±gaj±c niesamowity skurcz podbrzusza zaczê³am jêczeæ w pe³nym orga¼mie, kiedy on wlewa³ siê we mnie.
Chwilê trwali¶my w tej pozycji, po czym wskaza³am mu g³ow±, gdzie jest ³azienka, mówi±c -id¼ siê umyj. Ja po³o¿y³am siê na boku, ¶cisnê³am nogi, czuj±c, jak we mnie jeszcze wszystko siê gotuje i czeka³am, kiedy wyjdzie. Wyszed³, kiwnê³am, aby podszed³, poca³owa³am go mówi±c - nie b±d¼ samolub, przy¶lij tu kolegê i niech przyniesie mojego drinka. Popatrzy³, powiedzia³am, no id¼, bo ja te¿ musze siê umyæ. Nie wiem, jak wygl±da³a rozmowa miêdzy nimi, zd±¿y³am siê umyæ, wesz³am do ³ó¿ka i dobr± chwile czeka³am.
Pukanie do drzwi, wszed³ drugi, mówi±c, ¿e pani prosi³a o drinka. Stwierdzi³am, ¿e tak,
a poniewa¿ by³ taki mi³y i mi go przyniós³, to mo¿e otrzymaæ nagrodê, uchylaj±c ko³drê, aby zobaczy³, ¿e jestem naga. Trzeba przyznaæ, ¿e w momentach podniecenia ich koordynacja pozostawia du¿o do ¿yczenia, tym nie mniej uwolni³ siê ze wszystkiego, co na sobie mia³ i wsun±³ siê do ³ó¿ka. Przytulili¶my siê, ale po chwili jego rêce zaczê³y penetrowaæ moj± szparkê, poczu³,
¿e jest dobrze przygotowana na jego przyjêcie, ja równie¿ d³u¿ej nie czeka³am, zajê³am pozycjê na kolanach, on zaj±³ w³a¶ciw± pozycjê za mn± i ju¿ po chwili wchodzi³ w Cipkê.
Mimo to, ¿e kilka minut temu "go¶ci³am Karola", Adama, bo tak siê nazywa³, równie¿ czu³am bardzo dobrze, czu³am ka¿de jego pchniêcie. Ka¿de jego pchniêcie powodowa³o, ¿e prawie unosi³ moje biodra do góry, a ja czu³am siê wype³niona do koñca.
Jego stopieñ podniecenia by³ na tyle du¿y, ¿e po kilku pchniêciach poczu³am, jak tê¿eje, zd±¿y³am mu tylko powiedzieæ, ¿e do koñca i tak siê sta³o. Wla³ we mnie wszystko, co mia³, a ja odp³ynê³am w nastêpnym orgazmie. Sytuacja siê powtórzy³a, wys³a³am go do ³azienki, sama zwinê³am siê w groszek, ale tym razem ju¿ mia³am przy sobie swój rêcznik.
Wyszed³, dosta³ buzi i stwierdzi³am, ¿e trzeci kolega nie powinien byæ poszkodowany. Tym razem nie zd±¿y³am wyj¶æ z ³azienki, widz±c mnie tam, szybko zdj±³ z siebie koszulê i spodnie, zapomnia³ o skarpetkach i wskoczy³ pod natrysk. Zacz±³ mnie pie¶ciæ po plecach, ja zaczê³am odsuwaæ siê od ¶ciany i po chwili czu³am, ¿e jego pa³ka wsuwa siê w mój rowek. Lekko odwróci³am g³owê jakby pytaj±c - mo¿e w Pupê. Siêgn±³ po stoj±cy obok ¿el, nala³ na mocno naprê¿on± ju¿ pa³kê i przystawi³ siê do Pupy.
Wojtek, bo tak siê nazywa³ ten trzeci, by³ najlepiej z nich zbudowany, maj±c przy tej okazji naprawdê du¿± pa³kê, rozsun±³ mocno po¶ladki i z ca³ej si³y pchn±³ j± do ¶rodka. Jêknê³am, czuj±c jak przepycha siê przez wej¶cie, ale po chwili by³o ju¿ po wszystkim, siedzia³ g³êboko we mnie. U¿yty ¿el mia³ to do siebie, ¿e przede wszystkim szczypa³ Pupê, ale dawa³ równie¿ du¿y po¶lizg
i Wojtek móg³ bez wiêkszych problemów systematycznie wysuwaæ siê i wsuwaæ. A¿ te¿ doszed³ do granic swojego podniecenia, jêkn±³ i strzeli³ we mnie obfitym strumieniem. .Wysun±³, obmy³ siê, popatrzy³ na mokre skarpetki, wzi±³ rêcznik, wytar³ i wyszed³. Ja jeszcze dok³adnie op³uka³am siê, umy³am dobrze Pupê i te¿ wytar³am siê i wysz³am z ³azienki.
Usiad³am na chwilê na ³ó¿ku, wziê³am g³êbszy oddech i w tym momencie pomy¶la³am, ¿e w Gdañsku jest Agnieszka i mamy tam pewne zaplecze. Dlatego postanowi³am sprawdziæ, czy warto dalej w tym kierunku brn±æ. Poniewa¿ jad±c dalej, musz± przeje¿d¿aæ przez nasze miasto, to mo¿e by lekko zboczyli na peryferyjn± dzielnicê i odpoczêli do jutra, a wówczas wszystko by siê wyja¶ni³o.
No i jak my¶licie, zboczyli czy nie. Je¶li chcecie siê tego dowiedzieæ, zapraszam do opowiadania "Studenci WF-u". Ja koñcz±c zamieszczam swoje standardowe zastrze¿enie. Opowiadanie moje jest prawdziw± relacj± moich osobistych doznañ i prze¿yæ. Jakakolwiek zbie¿no¶æ faktów lub sytuacji jest absolutnie przypadkowa i niezamierzona.

27 luty 2005 rok -
baska45@poczta.onet.pl - Ba¶ka


© Copyright 2006r. by Pempen