-

 
   
Uwaga. Strona w trakcie aktualizacji. Nowa wersja serwisu: tutaj.

Przepraszamy za klopoty.


Ta historia zaczê³a siê kilka lat temu. Kiedy¶ moja pracownica mia³a k³opot ze swoim synem w szkole ¶redniej. Pewnego razu ja sobie z nim porozmawia³am. Kilka lat temu dla w³asnej satysfakcji skoñczy³am psychologiê, wiêc zaczê³am z nim w odpowiedni sposób rozmawiaæ.
Ale jak to ja, chcia³am byæ profesjonalistk±, wiêc posz³am do takiej instytucji, która nazywa siê Poradnia Psychologiczno - Pedagogiczna i tam porozmawia³am sobie i z Dyrektork±
i z Psychologiem szkolnym. One mnie trochê ukierunkowa³y i z tym ch³opakiem poradzi³am sobie. By³y¶my ca³y czas w kontakcie.
Pewnego razu, jesieni± 2002r zaprosi³a mnie Dyrektorka na rozmowê. Okaza³o siê, ¿e jest problem. W jednej ze szkó³ jest ch³opak w maturalnej klasie, Krzysztof. We wrze¶niu zgin±³ mu
w wypadku samochodowym ojciec, obarcza³ za to matkê, bo jej siê nie chcia³o gdzie¶ jechaæ, wys³a³a ojca. Bzdura, absolutny przypadek. Ch³opak siê za³ama³ i zamkn±³ w sobie, a przede wszystkim stroni³ od domu. Nie chcia³ z nikim rozmawiaæ i przesta³ chodziæ do szko³y. Nawi±za³am z nim kontakt, zapraszaj±c go do domu, aby s³ucha³ muzyki. To chwyci³o. Zaczêli¶my wolniutko ze sob± rozmawiaæ.
Przysz³y ¦wiêta Bo¿ego Narodzenia. Dzieñ przed Wigilia by³ u mnie, dosta³ prezent dla swojej matki, ale przede wszystkim dla siebie. Dosta³ ode mnie w prezencie pióro. Popatrzy³ - a na co mi to. Powiedzia³am, przecie¿ nasz maturê, musisz czym¶ j± napisaæ. Zacz±³, ¿e tej matury nie zda i tak dalej. Wjecha³am mu na ambicjê, ¿e dlaczego ma nie zdaæ, skoro jest tak zdolny. Umówili¶my siê, ¿e bêdê mu pomaga³a. I rzeczywi¶cie, uczciwie, prawie dzieñ w dzieñ po kilka godzin nauki. Efekt by³ pozytywny, maturê zda³.
Ale po maturze nie chcia³ s³yszeæ o studiach, chcia³ pracowaæ, bo Matka ma³o zarabia
i takie inne dyrdyma³y. T³umaczy³am mu, ¿e przy tym bezrobociu to on, po maturze mo¿e pracowaæ za goñca, bo za bram± stoj± ludzie wykszta³ceni. Ale on upiera³ siê, wiêc wymy¶li³am kompromis. Powiedzia³am, idziesz do pracy, ja ci j± za³atwiê, ale idziesz te¿ na studia zaoczne.
Z tego, co zarobisz p³acisz po³owê czesnego, druga po³owê dostajesz ode mnie. W pierwszej chwili nie chcia³ siê zgodziæ, ale jak przez wrzesieñ niczego nie za³atwi³, zgodzi³ siê. Wiedz±c,
¿e nic nie za³atwi, uruchomi³am swoje kontakty, robi±c rozpoznanie. Kiedy okaza³o siê, ¿e nie jest
w stanie niczego za³atwiæ, wsadzi³am go do jednej z zaprzyja¼nionych firm, do pracy w magazynie. Praca spokojna, móg³ siê uczyæ. Dosta³ od razu pieni±dze na czesne.
I tak mój Krzysztof zacz±³ siê uczyæ. Aby by³y miêdzy nami w³a¶ciwe relacje, poprosi³am go, aby mówi³ do mnie Ciociu. Gdzie¶ w listopadzie przywie¼li mi 5m3 drewna do kominka. Zadzwoni³am do niego, aby mi pomóg³ to drewno z³o¿yæ w drewutni. Kiedy to zrobi³, by³ bardzo spocony. Poleci³am, aby poszed³ na górê, tam jest w ³azience prysznic i ¿eby siê umy³. Tutaj trzeba nadmieniæ, ¿e Krzysztof jest wysokim ch³opcem, oko³o 180cm wzrostu, nie¼le, jak na m³odego cz³owieka zbudowany. Od czasu, kiedy zacz±³ pracowaæ i uczyæ siê, za³atwi³am mu równie¿ wej¶cie na si³ownie i na basen. Tym sposobem wolniutko robi³ siê z niego ³adny mê¿czyzna.
O dziwo, zechcia³, ja szybko wskoczy³am do swojej sypialni, rozebra³am siê, owinê³am
w rêcznik i posz³am do niego. Odsunê³am drzwi od kabiny, on na mnie spojrza³, a ja spokojnym g³osem, przecie¿ kto¶ ci musi umyæ plecy. Sta³ spokojnie, ca³y zesztywnia³. Wiêc w pewnym momencie poprosi³am, aby siê obróci³. Zrobi³ to, ja, bêd±c od niego znacznie ni¿sza, niby to chc±c umyæ mu ramiona, mocno do niego przylgnê³am. Nie wytrzyma³ i zacz±³ g³êboko oddychaæ. Wówczas ju¿ wiedzia³am, ¿e jest mój. Chwyci³am za t± jego stercz±c± pa³eczkê, wyprowadzi³am
z kabiny, rzuci³am na pod³ogê rêcznik i klêkaj±c, stwierdzi³am, wejd¼ we mnie od ty³u.
Zacz±³ co¶ Ciociu, ale ja mu przerwa³am, ¿e co, Ciocia to nie kobieta. Poka¿, ¿e jeste¶ mê¿czyzn±. Nie reagowa³am, ale bardzo nieudolnie to robi³, jednak w koñcu we mnie wszed³. Czu³am go dobrze, ale wra¿enia i stres spowodowa³y, ¿e spu¶ci³ siê we mnie bardzo szybko. Poleci³am mu, umyj siê i zejd¼ na dó³. Samej te¿ zesz³am do swojej ³azienki, umy³am siê, ubra³am, posz³am szybko do kuchni, z lodówki wyjê³am butelkê wódki, sok, lód i zrobi³am dwa drinki.
Krzysztof d³u¿sz± chwile nie schodzi³, wiêc go poprosi³am, zszed³ ju¿ ca³kiem ubrany. Usiedli¶my na kanapie i daj±c mu szklankê drinka, stwierdzi³am, ¿e jako Ciocia musze dbaæ o pe³ne jego wykszta³cenie, a nie fragmentaryczne. Po czyn stuknêli¶my siê szklaneczkami i ja sporo wypi³am. Krzysztof niewiele, praktycznie unika mocnego alkoholu. U¶miechn±³ siê, a ja patrz±c na niego stwierdzi³am - jak nastêpnym razem zadzwoniê, ¿eby¶ przyszed³ mi w czym¶ pomóc, to mam nadziejê, ¿e mi nie odmówisz. U¶miechn±³ siê, mówi±c oczywi¶cie, podziêkowa³ za drinka
i wyszed³.
Maj±c do¶wiadczenie w edukacji m³odych ch³opców na w³asnym synu, po pewnym czasie ponownie zadzwoni³am do Krzysztofa przed ¦wiêtami, aby mi zawiesi³ lampki przed domem. Kiedy ju¿ to zrobi³, umy³ rêce, usiad³ na moment na kanapie przed kominkiem. Ja przynios³am dwie szklanki piwa, wypili¶my po parê ³yków, wziê³am go za rêkê i poszli¶my do sypialni. By³ jeszcze ca³y skrêpowany, wiêc nie pal±c ¶wiat³a zaczê³am go rozbieraæ. Trochê mi pomóg³, ja te¿ siê pospieszy³am i po chwili le¿eli¶my ju¿ w ³ó¿ku.
Po³o¿y³am siê ko³o niego i g³adz±c jego piersi zaczê³am przesuwaæ rêkê w dó³, a¿ siêgnê³am jego pa³kê. By³a jeszcze niezbyt mocno obudzona, wiêc przesunê³am siê i chwyci³am ja w usta. Krzysiek nie bardzo wiedzia³ co siê dzieje, ale lekko rozsun±³ nogi. Wykorzystuj±c to przesunê³am siê zupe³nie na jego biodra, maj±c ju¿ teraz zupe³nie swobodny dostêp do niego. Pieszcz±c go ustami doprowadzi³am do stanu mocnego podniecenia, po czym szybko odwróci³am siê, rozsuwaj±c nogi i pozwalaj±c mu wej¶æ we mnie.
Tym razem zrobi³ to lepiej i nawet zd±¿y³am siê trochê podnieciæ, zanim on wystrzeli³. Tak to siê zaczê³o i trwa po dzi¶ dzieñ. Raz na jaki¶ czas albo sam wpada, dzwoni±c wcze¶niej, albo ja dzwoniê po niego. Przez te trzy lata bardzo dojrza³ i zmê¿nia³. Nie wiadomo, kiedy ten czas min±³, przyszed³ trzeci rok studiów i praca koñcowa oraz egzamin licencjaci. Pomog³am Krzysiowi i jego koledze W³odkowi wybraæ tematy prac koñcowych. Przychodzili pó¼niej na konsultacje, a¿ obie prace by³y gotowe. Przychodzili te¿ uczyæ siê do egzaminu koñcowego. Termin tego egzaminu dla obu zosta³ ustalony na 12 czerwca. Zdanie egzaminy polega³o na zreferowaniu pracy oraz przedstawieniu wynikaj±cych z niej wniosków.
Poniewa¿ w dniach 05 - 10 czerwca wyje¿d¿a³am w delegacjê zaproponowa³am Krzysiowi, aby przyszed³ do mnie w pi±tek, 2 czerwca wieczorem ze swoim referatem, to poæwiczymy, jak ma go wyg³osiæ. Rzeczywi¶cie, przyszed³, mia³ przygotowan± swoj± wersjê wyst±pienia, poniewa¿ zna³am te jego pracê, wnios³am kilka poprawek i æwiczy³ kilka razy. Kiedy ju¿ uzna³am, ¿e umie referowaæ te swoja pracê, chwyci³am go za rêkê i poci±gaj±c w kierunku sypialni stwierdzi³am
- a teraz poka¿, czego jeszcze siê nauczy³e¶.
Za nim doszli¶my do sypialni ju¿ na nas nic nie by³o. Poprosi³ - po³ó¿ siê równo. Po³o¿y³am siê na wznak, wyci±gaj±c do góry rêce a on zacz±³ pie¶ciæ moje Piersi. Wolniutko przesuwa³ rêkê to po jednej, to po drugiej. Nie trzeba by³o d³ugo czekaæ na reakcjê. Brodawki po chwili sta³y na baczno¶æ. Przy stosunkowo niedu¿ych piersiach, w momencie podniecenia Brodawki osi±gaj znaczny rozmiar. Wiêc w pewnym momencie pochyli³ siê i jedna Brodawkê wzi±³ w usta, drug± trzyma³ w dwóch palcach. T± w ustach omywa³ swoim jêzykiem, ta w palcach lekko masowa³.
A¿ w pewnym momencie tê, co trzyma³ w palcach mocniej ¶cisn±³, a te, co mia³ w ustach lekko zacisn±³ na niej zêby. Jêknê³am, odruchowo unosz±c biodra, Krzy¶ popu¶ci³, ale po chwili znowu zacisn±³ zêby i palce. Ta odrobina bólu spowodowa³a, ¿e siê bardzo podnieci³am, mówi±c
- jeszcze. Przez moment znowu masowa³ mi Brodawkê palcami i liza³ czubek drugiej jêzykiem, ale po chwili ponownie poczu³am jego ¿eby zaciskaj±ce siê na Brodawce i palce ¶ciskaj±ce drug±.
Tym razem zrobi³ to zdecydowanie mocniej, a¿ g³o¶no krzyknê³am, wyrzucaj±c biodra mocno do góry. Ten stan zaci¶niêcia na obu brodawkach trwa³ dobra chwile, po której nast±pi³a chwila ulgi. Tego go nie uczy³am, a jednak zrobi³ to perfekcyjnie. Wiedz±c, ¿e w którym¶ momencie znajdziemy siê w sypialni, przyprowadzi³am przewo¼ny barek, wiêc teraz poprosi³am go, aby naszykowa³ cos do picia. Popijaj±c drinka le¿a³ obok mnie, nic nie mówi±c, tylko g³adzi³ rêk± mój brzuszek, mocno siê w niego wpatruj±c.
Nagle wsta³ i mówi±c do mnie, nie ruszaj siê poszed³ do ³azienki. Po chwili wróci³, ale ju¿ nie po³o¿y³ siê obok mnie, tylko wsuwaj±c siê na ³ó¿ko posuwa³ g³owê miêdzy moimi nogami. Zrozumia³am jego intencjê i mocno rozsunê³am nogi. Aby daæ mu mo¿liwo¶æ swobodniejszego spotkania z moja Cipk± pod³o¿y³am pod biodra rêce, On wsun±³ siê i od razu jego jêzyk przywar³ do mojej £echtaczki.
No i siê zaczê³o. Najpierw j± zaatakowa³, kiedy ju¿ zaczyna³am jêczeæ z podniecenia, przeniós³ siê do Dziurki, mocno w niej buszuj±c. A jak zaczê³y z niej wyp³ywaæ soki namiêtno¶ci, przeniós³ siê do Br±zowej Dziurki, wwiercaj±c siê w ni± jêzykiem. Po chwili wróci³ t± sam± drog±, ponownie zacz±³ dotykaæ jêzykiem £echtaczkê. Ja ju¿ by³am w pe³nym podnieceniu, jêcza³am, ale on nie przestawa³. A¿ przyszed³ moment, kiedy wypinaj±c mocno do góry biodra dosz³am do pe³nego orgazmu, wrêcz ju¿ wykrzykuj±c.
I w tym momencie nast±pi³o co¶, czego absolutnie siê nie spodziewa³a. Krzy¶ uniós³ g³owê, spojrza³ na mnie, po czym przystawi³ usta do Wzgórka £onowego. Mam go dosyæ wysokiego, wysokiego przede wszystkim go³ego, bo jestem ca³kiem wydepilowana. W tym momencie zrozumia³am jego spojrzenie. Zamykaj±c usta wbi³ ¿eby w fa³d skórny na Wzgórku i bardzo mocno je zacisn±³. Wrzasnê³am z bólu, wyrzucaj±c rêce z pod bioder, ale by³o ju¿ za pó¼no. Jego zêby pu¶ci³y, natomiast on unosz±c siê nade mn± zacz±³ zbli¿aæ swoj± pa³kê do Cipki. Wszed³ we mnie bezb³êdnie, poprawi³ siê na kolanach i zacz±³ wbijanie.
Nie da siê ukryæ z m³odzieñca sta³ siê mê¿czyzna. Wype³nia³ mnie ca³kowicie, a ka¿de jego pchniêcie czu³am bardzo mocno. Pomimo tak d³ugiej gry wstêpnej ju¿ d³u¿szy czas siê we mnie wbija³, ja ju¿ jêcza³am w pe³nym podnieceniu, a on wsuwa³ siê coraz mocniej. A¿ przyszed³ moment maksymalnego podniecenia, poczu³am, jak pêcznieje, ja te¿ poczu³am w sobie skurcz Macicy zwiastuj±cy orgazm w momencie, kiedy we mnie strzela³ swoimi sokami namiêtno¶ci. Opad³ na mnie, ale po chwili poszed³ siê umyæ, a ja zwiniêta w fasolkê trzyma³am rêce na brzuchu, przezywaj±c jeszcze to zbli¿enie.
Po nim ja siê umy³am, Wyszed³ z ³azienki, po³o¿y³am siê obok i popijaj±c drinka d³ugo na niego patrzy³am. Po chwili objê³am go ramieniem i patrz±c mu prosto w oczy zapyta³am, dlaczego mnie tak mocno ugryz³. Wyja¶ni³ mi, ¿e lew kopuluj±c z lwic± w chwili aktu wbija jej swoje k³y
w g³owê miedzy uszami. Ja te¿ chcia³em daæ Ci znaæ, ¿e osi±gn±³em odpowiedni poziom podniecenia. U¶miechnê³am siê mówi±c, ¿e jest ma³y ¶lad. No to on, ¿e nastêpnym razem siê poprawi, aby by³ du¿y.
Tak z nim gawêdz±c przesunê³am rêkê w kierunku jego pa³eczki. By³a lekko zmêczona, wiêc postanowi³am doprowadziæ j± do odpowiedniego stanu. Zsunê³am siê na wysoko¶æ jego bioder, Krzy¶ rozumiej±c, o co chodzi, rozsun±³ nogi i po chwili ju¿ le¿a³am miêdzy nimi. Poprawi³am siê i opieraj±c siê lekko na ³okciach zaczê³am pracowaæ nad jego pa³eczka. Wziê³am ja w usta i zsun±wszy napletek delikatnie zaczê³am oblizywaæ, raz z jednej strony, raz z drugiej strony, staraj±c siê, raz na jaki¶ czas wsun±æ mu jêzyk w dziurkê. Te zabiegi nadzwyczaj szybko da³y skutek i pa³eczka zaczê³a "rosn±æ". Wówczas zaczê³am j± sobie wsuwaæ w usta. Delikatnie, raz po razie, wysuwa³am i wsuwa³am. Poczu³am, ¿e jego ¿o³±d¼ jest ju¿ odpowiednio du¿a, wiêc unios³am g³owê, patrz±c na niego.
Zrozumia³ od razu, mówi±c do mnie - od ty³u. Zsunê³am siê na bok, daj±c mu mo¿liwo¶æ przemieszczenia siê i unios³am biodra do góry. Krzy¶ za chwilê ju¿ by³ za mn± i trochê pomagaj±c sobie rêk± wsun±³ mi te swoj± pa³eczkê. Czas zrobi³ swoje i z m³odzieñczej pa³eczki zrobi³a siê mocna, mêska pa³ka. Czu³am go doskonale w sobie, wypinaj±c mocno Pupê w jego kierunku. Rozlega³ siê w sypialni charakterystyczne odg³os odbijanych od siebie bioder. Trzymaj±c mnie mocno za biodra, wykonywa³ coraz to mocniejsze ruchy. Podnieci³y mnie one bardzo mocno, ju¿ zaczê³am czuæ skurcze w podbrzuszu, ale on jeszcze siê we mnie wbija³. A¿ przyszed³ moment tego wspania³ego uczucia szczytowania, poczu³am, jak zaczyna siê coraz mocniej we mnie wbijaæ.
A¿ przyszed³ moment zupe³nie niespotykany. W pewnym momencie Krzy¶ przytrzymuj±c mnie lewa rêk± na wysoko¶ci biodra, praw± rêkê wsun±³ we w³osy na g³owie, chwyci³ je bardzo mocno, podci±gaj±c do siebie, jednocze¶nie wykona³ dwa ostatnie pchniêcia. Ja bêd±c ju¿ w fazie maksymalnego podniecenia, g³o¶no krzyknê³am, odchylaj±c g³owê do góry. Nie wiem, czy ta porcja bólu, czy tak du¿y stopieñ podniecenia spowodowa³y, ¿e w momencie, kiedy we mnie strzela³, wrêcz krzycza³am osi±gaj±c pe³ny orgazm.
Krzy¶ wysun±³ siê, a ja zwiniêta w fasolkê le¿a³am, g³êboko oddychaj±c. Trzyma³am rêkê na brzuchu, bo mia³am wra¿enie, ¿e za chwilê mi wyskoczy. Ale po chwili zebra³am siê i posz³am do ³azienki, umy³am siê, po³o¿y³am siê obok niego i popijaj±c drinka dobr± chwilê odpoczywa³am. Kiedy ju¿ mog³am swobodnie rozmawiaæ, popatrzy³am na niego mówi±c, najpierw gryziesz, teraz szarpiesz za w³osy do bólu. Co to jest? A on na to spokojnie, jeszcze odrobina bólu nikomu krzywdy nie zrobi³a i delikatnie klepn±³ mnie w Pupê. U¶miechnê³am siê, mocno siê do niego tul±c. Lez±c tak, pomy¶la³am, jak to niedawno jeszcze by³ nie¶mia³ym m³odzieñcem, a teraz mam przy sobie tak wspania³ego mê¿czyznê.
Kiedy tak le¿eli¶my, poczu³am, ¿e jego rêka zmierza w kierunku Cipki. Lekko rozsunê³am nogi, poczu³am, jak jego palec zaczyna pie¶ciæ moj± £echtaczkê. Nie trzeba by³o d³ugo czekaæ, ju¿ po chwili by³a wilgotna. Nie chcia³am byæ mu d³u¿na, wiêc zaczê³am pie¶ciæ jego pa³eczkê. Czuj±c mnie tak± mokr±, poszed³ dalej, wsuwaj±c mi palec i dotykaj±c szyjki. Jêknê³am, czuj±c narastaj±ce podniecenie. Ale nie tylko ja siê podnieci³am, on te¿. Jego pa³eczka zrobi³a siê na tyle sztywna,
¿e postanowi³am j± ju¿ wykorzystaæ.
Poprosi³am Krzysia, aby siê po³o¿y³ równo na plecach, po czym ja usiad³am na jego biodrach. Kiedy ju¿ odpowiednio siedzia³am, unios³am siê i podstawi³am pod Cipkê jego pa³kê. Wesz³a, ale o dziwo, dosyæ mocno j± poczu³am. Kiedy ju¿ siedzia³am w tej tzw. pozycji na je¼d¼ca Krzysio, chwyciwszy mnie za biodra, zacz±³ systematycznie unosiæ i opuszczaæ swoje biodra.
Z racji ró¿nicy wielko¶ci cia³ fruwa³am w górê jak pi³eczka, a opadaj±c, wbija³am siê coraz mocniej. W pewnym momencie Krzysio przystawi³ swoje d³onie do moich Piersi i chwytaj±c stercz±ce ju¿ na baczno¶æ Brodawki zacz±³ je lekko ¶ciskaæ.
Nie jestem w stanie powiedzieæ, czy te trochê bólu ¶ciskanych brodawek, czy to podrzucanie, ale zaczê³am podniecaæ siê coraz mocniej, g³o¶no pojêkuj±c. Im g³o¶niej jêcza³am, tym mocniej wyrzuca³ mnie w górê, ale jednocze¶nie ¶ciska³ Brodawki. Ten stan nie móg³ trwaæ zbyt d³ugo, pu¶ci³ Brodawki, chwyci³ mnie za biodra i wyrzucaj±c szybko w górê i w dó³, doszli¶my do szczytu, a jego strza³ skwitowa³am wyj±tkowo mocnym krzykiem. Opad³am na niego i przez d³u¿sz± chwilê, w niego wtulona le¿a³am bez ruchu.
Zsunê³am siê na bok, a on poszed³ siê myæ. Kiedy ja wróci³am z ³azienki czeka³a na mnie du¿a szklanka z drinkiem. Stuknêli¶my siê i patrz±c mu prosto w oczy stwierdzi³am, ¿e w zakresie pieszczot zda³ egzamin na pi±tkê. My¶lê, ¿e ten drugi, licencjacki zdasz równie dobrze. Dopili¶my drinka, Krzy¶ siê ubra³ i poszed³ do domu a ja jeszcze d³ugo le¿±c w ³ó¿ku, prze¿ywa³am pieszczoty ca³ego wieczoru. Le¿±c tak, dosz³am do wniosku, ¿e chyba tych trzech lat opieki nad Krzysiem nie zmarnowa³am, ¿e chyba uda mi siê wyprowadziæ go na dobra drogê.
W koñcu usnê³am, obudzi³am siê, by³a ju¿ sobota i trzeba by³o zaj±æ siê przygotowaniami do wyjazdu na Targi. Wraca³am z nich w sobotê, wiêc zd±¿ê, aby kibicowaæ mu na w³a¶ciwym egzaminie. W poniedzia³ek zwolni³am siê o dwunastej u Dyrektora, mówi±c, ¿e idê kibicowaæ mojemu wychowankowi na egzaminie licencjacjackim. Jak by³o do przewidzenia, Krzy¶ zda³ bardzo dobrze, W³odek równie¿. Mama Krzysia p³aka³a ze szczê¶cia. Z³o¿y³am gratulacje, wrêczy³am kwiaty i wycofa³am siê, daj±c mo¿liwo¶æ nacieszenia siê rodzinom. Natomiast we wtorek zadzwoni³am do ka¿dego z nich, przypominaj±c im o naszej umowie wyjazdowej.
Koñczê, standardowym stwierdzeniem. Opowiadanie to jest relacj± moich osobistych doznañ i prze¿yæ. Jakakolwiek zbie¿no¶æ faktów lub sytuacji jest absolutnie przypadkowa
i niezamierzona.

12.06.2006r.
Ba¶ka, baska45@poczta.onet.pl


© Copyright 2006r. by Pempen