Ta historia zaczê³a siê kilka lat temu. Kiedy¶ moja pracownica
mia³a k³opot ze swoim synem w szkole ¶redniej. Pewnego razu
ja sobie z nim porozmawia³am. Kilka lat temu dla w³asnej
satysfakcji skoñczy³am psychologiê, wiêc zaczê³am z nim
w odpowiedni sposób rozmawiaæ.
Ale jak to ja, chcia³am byæ profesjonalistk±, wiêc posz³am
do takiej instytucji, która nazywa siê Poradnia Psychologiczno
- Pedagogiczna i tam porozmawia³am sobie i z Dyrektork±
i z Psychologiem szkolnym. One mnie trochê ukierunkowa³y
i z tym ch³opakiem poradzi³am sobie. By³y¶my ca³y czas w
kontakcie.
Pewnego razu, jesieni± 2002r zaprosi³a mnie Dyrektorka na
rozmowê. Okaza³o siê, ¿e jest problem. W jednej ze szkó³
jest ch³opak w maturalnej klasie, Krzysztof. We wrze¶niu
zgin±³ mu
w wypadku samochodowym ojciec, obarcza³ za to matkê, bo
jej siê nie chcia³o gdzie¶ jechaæ, wys³a³a ojca. Bzdura,
absolutny przypadek. Ch³opak siê za³ama³ i zamkn±³ w sobie,
a przede wszystkim stroni³ od domu. Nie chcia³ z nikim rozmawiaæ
i przesta³ chodziæ do szko³y. Nawi±za³am z nim kontakt,
zapraszaj±c go do domu, aby s³ucha³ muzyki. To chwyci³o.
Zaczêli¶my wolniutko ze sob± rozmawiaæ.
Przysz³y ¦wiêta Bo¿ego Narodzenia. Dzieñ przed Wigilia by³
u mnie, dosta³ prezent dla swojej matki, ale przede wszystkim
dla siebie. Dosta³ ode mnie w prezencie pióro. Popatrzy³
- a na co mi to. Powiedzia³am, przecie¿ nasz maturê, musisz
czym¶ j± napisaæ. Zacz±³, ¿e tej matury nie zda i tak dalej.
Wjecha³am mu na ambicjê, ¿e dlaczego ma nie zdaæ, skoro
jest tak zdolny. Umówili¶my siê, ¿e bêdê mu pomaga³a. I
rzeczywi¶cie, uczciwie, prawie dzieñ w dzieñ po kilka godzin
nauki. Efekt by³ pozytywny, maturê zda³.
Ale po maturze nie chcia³ s³yszeæ o studiach, chcia³ pracowaæ,
bo Matka ma³o zarabia
i takie inne dyrdyma³y. T³umaczy³am mu, ¿e przy tym bezrobociu
to on, po maturze mo¿e pracowaæ za goñca, bo za bram± stoj±
ludzie wykszta³ceni. Ale on upiera³ siê, wiêc wymy¶li³am
kompromis. Powiedzia³am, idziesz do pracy, ja ci j± za³atwiê,
ale idziesz te¿ na studia zaoczne.
Z tego, co zarobisz p³acisz po³owê czesnego, druga po³owê
dostajesz ode mnie. W pierwszej chwili nie chcia³ siê zgodziæ,
ale jak przez wrzesieñ niczego nie za³atwi³, zgodzi³ siê.
Wiedz±c,
¿e nic nie za³atwi, uruchomi³am swoje kontakty, robi±c rozpoznanie.
Kiedy okaza³o siê, ¿e nie jest
w stanie niczego za³atwiæ, wsadzi³am go do jednej z zaprzyja¼nionych
firm, do pracy w magazynie. Praca spokojna, móg³ siê uczyæ.
Dosta³ od razu pieni±dze na czesne.
I tak mój Krzysztof zacz±³ siê uczyæ. Aby by³y miêdzy nami
w³a¶ciwe relacje, poprosi³am go, aby mówi³ do mnie Ciociu.
Gdzie¶ w listopadzie przywie¼li mi 5m3 drewna do kominka.
Zadzwoni³am do niego, aby mi pomóg³ to drewno z³o¿yæ w drewutni.
Kiedy to zrobi³, by³ bardzo spocony. Poleci³am, aby poszed³
na górê, tam jest w ³azience prysznic i ¿eby siê umy³. Tutaj
trzeba nadmieniæ, ¿e Krzysztof jest wysokim ch³opcem, oko³o
180cm wzrostu, nie¼le, jak na m³odego cz³owieka zbudowany.
Od czasu, kiedy zacz±³ pracowaæ i uczyæ siê, za³atwi³am
mu równie¿ wej¶cie na si³ownie i na basen. Tym sposobem
wolniutko robi³ siê z niego ³adny mê¿czyzna.
O dziwo, zechcia³, ja szybko wskoczy³am do swojej sypialni,
rozebra³am siê, owinê³am
w rêcznik i posz³am do niego. Odsunê³am drzwi od kabiny,
on na mnie spojrza³, a ja spokojnym g³osem, przecie¿ kto¶
ci musi umyæ plecy. Sta³ spokojnie, ca³y zesztywnia³. Wiêc
w pewnym momencie poprosi³am, aby siê obróci³. Zrobi³ to,
ja, bêd±c od niego znacznie ni¿sza, niby to chc±c umyæ mu
ramiona, mocno do niego przylgnê³am. Nie wytrzyma³ i zacz±³
g³êboko oddychaæ. Wówczas ju¿ wiedzia³am, ¿e jest mój. Chwyci³am
za t± jego stercz±c± pa³eczkê, wyprowadzi³am
z kabiny, rzuci³am na pod³ogê rêcznik i klêkaj±c, stwierdzi³am,
wejd¼ we mnie od ty³u.
Zacz±³ co¶ Ciociu, ale ja mu przerwa³am, ¿e co, Ciocia to
nie kobieta. Poka¿, ¿e jeste¶ mê¿czyzn±. Nie reagowa³am,
ale bardzo nieudolnie to robi³, jednak w koñcu we mnie wszed³.
Czu³am go dobrze, ale wra¿enia i stres spowodowa³y, ¿e spu¶ci³
siê we mnie bardzo szybko. Poleci³am mu, umyj siê i zejd¼
na dó³. Samej te¿ zesz³am do swojej ³azienki, umy³am siê,
ubra³am, posz³am szybko do kuchni, z lodówki wyjê³am butelkê
wódki, sok, lód i zrobi³am dwa drinki.
Krzysztof d³u¿sz± chwile nie schodzi³, wiêc go poprosi³am,
zszed³ ju¿ ca³kiem ubrany. Usiedli¶my na kanapie i daj±c
mu szklankê drinka, stwierdzi³am, ¿e jako Ciocia musze dbaæ
o pe³ne jego wykszta³cenie, a nie fragmentaryczne. Po czyn
stuknêli¶my siê szklaneczkami i ja sporo wypi³am. Krzysztof
niewiele, praktycznie unika mocnego alkoholu. U¶miechn±³
siê, a ja patrz±c na niego stwierdzi³am - jak nastêpnym
razem zadzwoniê, ¿eby¶ przyszed³ mi w czym¶ pomóc, to mam
nadziejê, ¿e mi nie odmówisz. U¶miechn±³ siê, mówi±c oczywi¶cie,
podziêkowa³ za drinka
i wyszed³.
Maj±c do¶wiadczenie w edukacji m³odych ch³opców na w³asnym
synu, po pewnym czasie ponownie zadzwoni³am do Krzysztofa
przed ¦wiêtami, aby mi zawiesi³ lampki przed domem. Kiedy
ju¿ to zrobi³, umy³ rêce, usiad³ na moment na kanapie przed
kominkiem. Ja przynios³am dwie szklanki piwa, wypili¶my
po parê ³yków, wziê³am go za rêkê i poszli¶my do sypialni.
By³ jeszcze ca³y skrêpowany, wiêc nie pal±c ¶wiat³a zaczê³am
go rozbieraæ. Trochê mi pomóg³, ja te¿ siê pospieszy³am
i po chwili le¿eli¶my ju¿ w ³ó¿ku.
Po³o¿y³am siê ko³o niego i g³adz±c jego piersi zaczê³am
przesuwaæ rêkê w dó³, a¿ siêgnê³am jego pa³kê. By³a jeszcze
niezbyt mocno obudzona, wiêc przesunê³am siê i chwyci³am
ja w usta. Krzysiek nie bardzo wiedzia³ co siê dzieje, ale
lekko rozsun±³ nogi. Wykorzystuj±c to przesunê³am siê zupe³nie
na jego biodra, maj±c ju¿ teraz zupe³nie swobodny dostêp
do niego. Pieszcz±c go ustami doprowadzi³am do stanu mocnego
podniecenia, po czym szybko odwróci³am siê, rozsuwaj±c nogi
i pozwalaj±c mu wej¶æ we mnie.
Tym razem zrobi³ to lepiej i nawet zd±¿y³am siê trochê podnieciæ,
zanim on wystrzeli³. Tak to siê zaczê³o i trwa po dzi¶ dzieñ.
Raz na jaki¶ czas albo sam wpada, dzwoni±c wcze¶niej, albo
ja dzwoniê po niego. Przez te trzy lata bardzo dojrza³ i
zmê¿nia³. Nie wiadomo, kiedy ten czas min±³, przyszed³ trzeci
rok studiów i praca koñcowa oraz egzamin licencjaci. Pomog³am
Krzysiowi i jego koledze W³odkowi wybraæ tematy prac koñcowych.
Przychodzili pó¼niej na konsultacje, a¿ obie prace by³y
gotowe. Przychodzili te¿ uczyæ siê do egzaminu koñcowego.
Termin tego egzaminu dla obu zosta³ ustalony na 12 czerwca.
Zdanie egzaminy polega³o na zreferowaniu pracy oraz przedstawieniu
wynikaj±cych z niej wniosków.
Poniewa¿ w dniach 05 - 10 czerwca wyje¿d¿a³am w delegacjê
zaproponowa³am Krzysiowi, aby przyszed³ do mnie w pi±tek,
2 czerwca wieczorem ze swoim referatem, to poæwiczymy, jak
ma go wyg³osiæ. Rzeczywi¶cie, przyszed³, mia³ przygotowan±
swoj± wersjê wyst±pienia, poniewa¿ zna³am te jego pracê,
wnios³am kilka poprawek i æwiczy³ kilka razy. Kiedy ju¿
uzna³am, ¿e umie referowaæ te swoja pracê, chwyci³am go
za rêkê i poci±gaj±c w kierunku sypialni stwierdzi³am
- a teraz poka¿, czego jeszcze siê nauczy³e¶.
Za nim doszli¶my do sypialni ju¿ na nas nic nie by³o. Poprosi³
- po³ó¿ siê równo. Po³o¿y³am siê na wznak, wyci±gaj±c do
góry rêce a on zacz±³ pie¶ciæ moje Piersi. Wolniutko przesuwa³
rêkê to po jednej, to po drugiej. Nie trzeba by³o d³ugo
czekaæ na reakcjê. Brodawki po chwili sta³y na baczno¶æ.
Przy stosunkowo niedu¿ych piersiach, w momencie podniecenia
Brodawki osi±gaj znaczny rozmiar. Wiêc w pewnym momencie
pochyli³ siê i jedna Brodawkê wzi±³ w usta, drug± trzyma³
w dwóch palcach. T± w ustach omywa³ swoim jêzykiem, ta w
palcach lekko masowa³.
A¿ w pewnym momencie tê, co trzyma³ w palcach mocniej ¶cisn±³,
a te, co mia³ w ustach lekko zacisn±³ na niej zêby. Jêknê³am,
odruchowo unosz±c biodra, Krzy¶ popu¶ci³, ale po chwili
znowu zacisn±³ zêby i palce. Ta odrobina bólu spowodowa³a,
¿e siê bardzo podnieci³am, mówi±c
- jeszcze. Przez moment znowu masowa³ mi Brodawkê palcami
i liza³ czubek drugiej jêzykiem, ale po chwili ponownie
poczu³am jego ¿eby zaciskaj±ce siê na Brodawce i palce ¶ciskaj±ce
drug±.
Tym razem zrobi³ to zdecydowanie mocniej, a¿ g³o¶no krzyknê³am,
wyrzucaj±c biodra mocno do góry. Ten stan zaci¶niêcia na
obu brodawkach trwa³ dobra chwile, po której nast±pi³a chwila
ulgi. Tego go nie uczy³am, a jednak zrobi³ to perfekcyjnie.
Wiedz±c, ¿e w którym¶ momencie znajdziemy siê w sypialni,
przyprowadzi³am przewo¼ny barek, wiêc teraz poprosi³am go,
aby naszykowa³ cos do picia. Popijaj±c drinka le¿a³ obok
mnie, nic nie mówi±c, tylko g³adzi³ rêk± mój brzuszek, mocno
siê w niego wpatruj±c.
Nagle wsta³ i mówi±c do mnie, nie ruszaj siê poszed³ do
³azienki. Po chwili wróci³, ale ju¿ nie po³o¿y³ siê obok
mnie, tylko wsuwaj±c siê na ³ó¿ko posuwa³ g³owê miêdzy moimi
nogami. Zrozumia³am jego intencjê i mocno rozsunê³am nogi.
Aby daæ mu mo¿liwo¶æ swobodniejszego spotkania z moja Cipk±
pod³o¿y³am pod biodra rêce, On wsun±³ siê i od razu jego
jêzyk przywar³ do mojej £echtaczki.
No i siê zaczê³o. Najpierw j± zaatakowa³, kiedy ju¿ zaczyna³am
jêczeæ z podniecenia, przeniós³ siê do Dziurki, mocno w
niej buszuj±c. A jak zaczê³y z niej wyp³ywaæ soki namiêtno¶ci,
przeniós³ siê do Br±zowej Dziurki, wwiercaj±c siê w ni±
jêzykiem. Po chwili wróci³ t± sam± drog±, ponownie zacz±³
dotykaæ jêzykiem £echtaczkê. Ja ju¿ by³am w pe³nym podnieceniu,
jêcza³am, ale on nie przestawa³. A¿ przyszed³ moment, kiedy
wypinaj±c mocno do góry biodra dosz³am do pe³nego orgazmu,
wrêcz ju¿ wykrzykuj±c.
I w tym momencie nast±pi³o co¶, czego absolutnie siê nie
spodziewa³a. Krzy¶ uniós³ g³owê, spojrza³ na mnie, po czym
przystawi³ usta do Wzgórka £onowego. Mam go dosyæ wysokiego,
wysokiego przede wszystkim go³ego, bo jestem ca³kiem wydepilowana.
W tym momencie zrozumia³am jego spojrzenie. Zamykaj±c usta
wbi³ ¿eby w fa³d skórny na Wzgórku i bardzo mocno je zacisn±³.
Wrzasnê³am z bólu, wyrzucaj±c rêce z pod bioder, ale by³o
ju¿ za pó¼no. Jego zêby pu¶ci³y, natomiast on unosz±c siê
nade mn± zacz±³ zbli¿aæ swoj± pa³kê do Cipki. Wszed³ we
mnie bezb³êdnie, poprawi³ siê na kolanach i zacz±³ wbijanie.
Nie da siê ukryæ z m³odzieñca sta³ siê mê¿czyzna. Wype³nia³
mnie ca³kowicie, a ka¿de jego pchniêcie czu³am bardzo mocno.
Pomimo tak d³ugiej gry wstêpnej ju¿ d³u¿szy czas siê we
mnie wbija³, ja ju¿ jêcza³am w pe³nym podnieceniu, a on
wsuwa³ siê coraz mocniej. A¿ przyszed³ moment maksymalnego
podniecenia, poczu³am, jak pêcznieje, ja te¿ poczu³am w
sobie skurcz Macicy zwiastuj±cy orgazm w momencie, kiedy
we mnie strzela³ swoimi sokami namiêtno¶ci. Opad³ na mnie,
ale po chwili poszed³ siê umyæ, a ja zwiniêta w fasolkê
trzyma³am rêce na brzuchu, przezywaj±c jeszcze to zbli¿enie.
Po nim ja siê umy³am, Wyszed³ z ³azienki, po³o¿y³am siê
obok i popijaj±c drinka d³ugo na niego patrzy³am. Po chwili
objê³am go ramieniem i patrz±c mu prosto w oczy zapyta³am,
dlaczego mnie tak mocno ugryz³. Wyja¶ni³ mi, ¿e lew kopuluj±c
z lwic± w chwili aktu wbija jej swoje k³y
w g³owê miedzy uszami. Ja te¿ chcia³em daæ Ci znaæ, ¿e osi±gn±³em
odpowiedni poziom podniecenia. U¶miechnê³am siê mówi±c,
¿e jest ma³y ¶lad. No to on, ¿e nastêpnym razem siê poprawi,
aby by³ du¿y.
Tak z nim gawêdz±c przesunê³am rêkê w kierunku jego pa³eczki.
By³a lekko zmêczona, wiêc postanowi³am doprowadziæ j± do
odpowiedniego stanu. Zsunê³am siê na wysoko¶æ jego bioder,
Krzy¶ rozumiej±c, o co chodzi, rozsun±³ nogi i po chwili
ju¿ le¿a³am miêdzy nimi. Poprawi³am siê i opieraj±c siê
lekko na ³okciach zaczê³am pracowaæ nad jego pa³eczka. Wziê³am
ja w usta i zsun±wszy napletek delikatnie zaczê³am oblizywaæ,
raz z jednej strony, raz z drugiej strony, staraj±c siê,
raz na jaki¶ czas wsun±æ mu jêzyk w dziurkê. Te zabiegi
nadzwyczaj szybko da³y skutek i pa³eczka zaczê³a "rosn±æ".
Wówczas zaczê³am j± sobie wsuwaæ w usta. Delikatnie, raz
po razie, wysuwa³am i wsuwa³am. Poczu³am, ¿e jego ¿o³±d¼
jest ju¿ odpowiednio du¿a, wiêc unios³am g³owê, patrz±c
na niego.
Zrozumia³ od razu, mówi±c do mnie - od ty³u. Zsunê³am siê
na bok, daj±c mu mo¿liwo¶æ przemieszczenia siê i unios³am
biodra do góry. Krzy¶ za chwilê ju¿ by³ za mn± i trochê
pomagaj±c sobie rêk± wsun±³ mi te swoj± pa³eczkê. Czas zrobi³
swoje i z m³odzieñczej pa³eczki zrobi³a siê mocna, mêska
pa³ka. Czu³am go doskonale w sobie, wypinaj±c mocno Pupê
w jego kierunku. Rozlega³ siê w sypialni charakterystyczne
odg³os odbijanych od siebie bioder. Trzymaj±c mnie mocno
za biodra, wykonywa³ coraz to mocniejsze ruchy. Podnieci³y
mnie one bardzo mocno, ju¿ zaczê³am czuæ skurcze w podbrzuszu,
ale on jeszcze siê we mnie wbija³. A¿ przyszed³ moment tego
wspania³ego uczucia szczytowania, poczu³am, jak zaczyna
siê coraz mocniej we mnie wbijaæ.
A¿ przyszed³ moment zupe³nie niespotykany. W pewnym momencie
Krzy¶ przytrzymuj±c mnie lewa rêk± na wysoko¶ci biodra,
praw± rêkê wsun±³ we w³osy na g³owie, chwyci³ je bardzo
mocno, podci±gaj±c do siebie, jednocze¶nie wykona³ dwa ostatnie
pchniêcia. Ja bêd±c ju¿ w fazie maksymalnego podniecenia,
g³o¶no krzyknê³am, odchylaj±c g³owê do góry. Nie wiem, czy
ta porcja bólu, czy tak du¿y stopieñ podniecenia spowodowa³y,
¿e w momencie, kiedy we mnie strzela³, wrêcz krzycza³am
osi±gaj±c pe³ny orgazm.
Krzy¶ wysun±³ siê, a ja zwiniêta w fasolkê le¿a³am, g³êboko
oddychaj±c. Trzyma³am rêkê na brzuchu, bo mia³am wra¿enie,
¿e za chwilê mi wyskoczy. Ale po chwili zebra³am siê i posz³am
do ³azienki, umy³am siê, po³o¿y³am siê obok niego i popijaj±c
drinka dobr± chwilê odpoczywa³am. Kiedy ju¿ mog³am swobodnie
rozmawiaæ, popatrzy³am na niego mówi±c, najpierw gryziesz,
teraz szarpiesz za w³osy do bólu. Co to jest? A on na to
spokojnie, jeszcze odrobina bólu nikomu krzywdy nie zrobi³a
i delikatnie klepn±³ mnie w Pupê. U¶miechnê³am siê, mocno
siê do niego tul±c. Lez±c tak, pomy¶la³am, jak to niedawno
jeszcze by³ nie¶mia³ym m³odzieñcem, a teraz mam przy sobie
tak wspania³ego mê¿czyznê.
Kiedy tak le¿eli¶my, poczu³am, ¿e jego rêka zmierza w kierunku
Cipki. Lekko rozsunê³am nogi, poczu³am, jak jego palec zaczyna
pie¶ciæ moj± £echtaczkê. Nie trzeba by³o d³ugo czekaæ, ju¿
po chwili by³a wilgotna. Nie chcia³am byæ mu d³u¿na, wiêc
zaczê³am pie¶ciæ jego pa³eczkê. Czuj±c mnie tak± mokr±,
poszed³ dalej, wsuwaj±c mi palec i dotykaj±c szyjki. Jêknê³am,
czuj±c narastaj±ce podniecenie. Ale nie tylko ja siê podnieci³am,
on te¿. Jego pa³eczka zrobi³a siê na tyle sztywna,
¿e postanowi³am j± ju¿ wykorzystaæ.
Poprosi³am Krzysia, aby siê po³o¿y³ równo na plecach, po
czym ja usiad³am na jego biodrach. Kiedy ju¿ odpowiednio
siedzia³am, unios³am siê i podstawi³am pod Cipkê jego pa³kê.
Wesz³a, ale o dziwo, dosyæ mocno j± poczu³am. Kiedy ju¿
siedzia³am w tej tzw. pozycji na je¼d¼ca Krzysio, chwyciwszy
mnie za biodra, zacz±³ systematycznie unosiæ i opuszczaæ
swoje biodra.
Z racji ró¿nicy wielko¶ci cia³ fruwa³am w górê jak pi³eczka,
a opadaj±c, wbija³am siê coraz mocniej. W pewnym momencie
Krzysio przystawi³ swoje d³onie do moich Piersi i chwytaj±c
stercz±ce ju¿ na baczno¶æ Brodawki zacz±³ je lekko ¶ciskaæ.
Nie jestem w stanie powiedzieæ, czy te trochê bólu ¶ciskanych
brodawek, czy to podrzucanie, ale zaczê³am podniecaæ siê
coraz mocniej, g³o¶no pojêkuj±c. Im g³o¶niej jêcza³am, tym
mocniej wyrzuca³ mnie w górê, ale jednocze¶nie ¶ciska³ Brodawki.
Ten stan nie móg³ trwaæ zbyt d³ugo, pu¶ci³ Brodawki, chwyci³
mnie za biodra i wyrzucaj±c szybko w górê i w dó³, doszli¶my
do szczytu, a jego strza³ skwitowa³am wyj±tkowo mocnym krzykiem.
Opad³am na niego i przez d³u¿sz± chwilê, w niego wtulona
le¿a³am bez ruchu.
Zsunê³am siê na bok, a on poszed³ siê myæ. Kiedy ja wróci³am
z ³azienki czeka³a na mnie du¿a szklanka z drinkiem. Stuknêli¶my
siê i patrz±c mu prosto w oczy stwierdzi³am, ¿e w zakresie
pieszczot zda³ egzamin na pi±tkê. My¶lê, ¿e ten drugi, licencjacki
zdasz równie dobrze. Dopili¶my drinka, Krzy¶ siê ubra³ i
poszed³ do domu a ja jeszcze d³ugo le¿±c w ³ó¿ku, prze¿ywa³am
pieszczoty ca³ego wieczoru. Le¿±c tak, dosz³am do wniosku,
¿e chyba tych trzech lat opieki nad Krzysiem nie zmarnowa³am,
¿e chyba uda mi siê wyprowadziæ go na dobra drogê.
W koñcu usnê³am, obudzi³am siê, by³a ju¿ sobota i trzeba
by³o zaj±æ siê przygotowaniami do wyjazdu na Targi. Wraca³am
z nich w sobotê, wiêc zd±¿ê, aby kibicowaæ mu na w³a¶ciwym
egzaminie. W poniedzia³ek zwolni³am siê o dwunastej u Dyrektora,
mówi±c, ¿e idê kibicowaæ mojemu wychowankowi na egzaminie
licencjacjackim. Jak by³o do przewidzenia, Krzy¶ zda³ bardzo
dobrze, W³odek równie¿. Mama Krzysia p³aka³a ze szczê¶cia.
Z³o¿y³am gratulacje, wrêczy³am kwiaty i wycofa³am siê, daj±c
mo¿liwo¶æ nacieszenia siê rodzinom. Natomiast we wtorek
zadzwoni³am do ka¿dego z nich, przypominaj±c im o naszej
umowie wyjazdowej.
Koñczê, standardowym stwierdzeniem. Opowiadanie to jest
relacj± moich osobistych doznañ i prze¿yæ. Jakakolwiek zbie¿no¶æ
faktów lub sytuacji jest absolutnie przypadkowa
i niezamierzona.
12.06.2006r.
Ba¶ka, baska45@poczta.onet.pl